19:11 29 Październik 2020
Świat
Krótki link
319
Subskrybuj nas na

Przedstawiciele MSWiA oraz MSZ Polski skomentowali wczorajsze zapowiedzi prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki o konieczności zamknięcia granic z Polską. Podkreślono, że wbrew deklaracjom ruch graniczny odbywa się bez zmian.

Wiceszef MSWiA Bartosz Grodecki powiedział w rozmowie z PAP, że ruch na przejściach granicznych z Białorusią odbywa się bez zmian i na bieżąco. Zdaniem Grodeckiego, jeżeli doszłoby rzeczywiście do zamknięcia granic to miałoby to znaczący wpływ na przepływ towarów przez teren Białorusi.

Wiceminister jako koordynator m. in. spraw zagranicznych i polityki migracyjnej pozostaje w kontakcie ze strażą graniczną, która podlega pod MSWiA.

Warto zwrócić uwagę, że ruch osobowy jest oczywiście zmniejszony w wyniku COVID-19 niemniej, co jest także istotne, to wciąż utrzymujący się duży ruch towarowy między naszymi krajami – powiedział PAP Grodecki.

Agencja wskazała również, że Państwowy Komitet Graniczny Białorusi nie skomentował zapowiedzi prezydenta kraju, ale poinformował, że ochrona granic została wzmocniona. „Ruch odbywa się we wzmocnionym trybie funkcjonowania służby granicznej i kontroli oraz z zastosowaniem rezerw taktycznych”. W komentarzu dla PAP wyjaśniono, że chodzi o wzmocnienie jakościowe i ilościowe, a kontrola jest przeprowadzana w bardziej dokładny sposób

Z kolei MSZ Polski wypowiada się w podobnym tonie co MSWiA. Jak przekazało biura rzecznika resortu, powołując się na Straż Graniczną, ruch na polsko-białoruskiej granicy odbywa się tak, jak wcześniej. Dodano, że granica nie została zamknięta.

Litwa odpowie na zamknięcie granicy: białoruskie traktory nie wjadą

„Litwa zareaguje odpowiednio, jeśli Białoruś zamknie wspólną litewsko-białoruską granicę” – zapowiedział litewski premier Saulius Skvernelis.

Na razie nie ma decyzji (o zamknięciu granicy- red.), słyszeliśmy z Białorusi niejedno głośne oświadczenie, skierowane przede wszystkim na politykę wewnętrzną. Jeśli podejmą takie kroki, będzie adekwatna odpowiedź. W każdym razie takie decyzje przede wszystkim uderzą i wpłyną na gospodarkę samej Białorusi i jej mieszkańców – powiedział Skvernelis, cytowany przez portal informacyjny DELFI.

Premier dodał, że jeśli granica będzie zamknięta, białoruskie traktory też nie wjadą na Litwę.

„Najwyraźniej byłby to kolejny poważny cios w gospodarkę kraju. Nie sądzę, aby tak się stało, ale jeśli tak się stanie, odpowiedź będzie odpowiednia” – zapewnił.

Skvernelis powiedział też, że te decyzje będą miały różny wpływ na różne sektory, ale nie będzie to „bardzo poważny cios” dla Litwy.

Szef MSZ Litwy Linas Linkevicius oświadczył, że zapowiedzi prezydenta Białorusi budzą niepokój i są nieadekwatne do sytuacji. Jednak jego zdaniem od białoruskiej strony pada wiele sprzecznych informacji, które nie mają później pokrycia w rzeczywistości. Według niego zamknięcie granic „dobije” białoruską gospodarkę, która już teraz jest w tragicznym stanie. Linkevicius uważa, że należy poczekać i się przekonać, co w praktyce będzie oznaczać zamknięcie granicy.

Łukaszenka: Zamykamy granice z Polską i Litwą, wzmacniamy z Ukrainą

17 września w Mińsku, przemawiając na forum kobiet „Dla Białorusi”, które było transmitowane przez Belteleradiokompanię w YouTube, Łukaszenka zapowiedział, że zamknie granice państwowe od zachodu, przede wszystkim z Litwą i Polską oraz wzmocni kontrolę na granicy z Ukrainą.

Wskazał, że są to jego zdaniem niezbędne środki, które musi podjąć. Łukaszenka zwrócił się również do mieszkańców Litwy, Polski i Ukrainy z apelem o powstrzymanie swoich polityków i uniemożliwienie im rozpętania wojny.

Powstrzymajcie swoich szalonych polityków, nie pozwólcie na wybuch wojny - zaapelował białoruski lider.

Powiedział też, że aktualnie w republice rozstrzyga się o losach całej Europy i nie wolno doprowadzić do wybuchu gorącej wojny.

Dzisiaj rozgrywają się losy Białorusi, Rosji i całej Europy, może całej, nie tylko Wschodniej. Nie można doprowadzić do wybuchu gorącej wojny - podkreślił Łukaszenka.

Dodał, że w arsenale tych sił, które pogarszają sytuację w kraju, „pozostało bardzo mało chwytów” oraz, że  nie chce, żeby Polska, Litwa i Ukraina stały się teatrem działań wojennych.

Zobacz również:

Chasydzi „szturmują” białorusko-ukraińską granicę. Łukaszenka interweniuje
Dworczyk o rosyjsko-białoruskich manewrach: Nie ma mowy o zagrożeniu militarnym koło granic Polski
Media: Turcja przerzuca czołgi na granicę z Grecją
Łukaszenka porównał sytuację na zachodnich granicach z początkiem Wielkiej Wojny Ojczyźnianej
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz