15:35 25 Październik 2020
Świat
Krótki link
Sytuacja wokół Aleksieja Nawalnego (102)
5324
Subskrybuj nas na

Bloger Aleksiej Nawalny zamieścił na Instagramie post, w którym opowiedział o pierwszych wspomnieniach po wybudzeniu ze śpiączki.

„Trudno to nazwać «wspomnieniami», ale raczej zbiorem pierwszych wrażeń i emocji” – wyjaśnił.

Nawalny przyznał, że zaraz po wyjściu ze śpiączki nic nie rozumiał i nikogo nie poznawał, a także nie mógł mówić i nawet nie wyobrażał sobie, czym jest mowa. Bloger pamięta tylko, jak leżał i czekał, aż „ona” – jego żona – przyjdzie. Jednocześnie nie rozumiał, kim była i jak wyglądała. Wyjaśnił, że jego widzenie było nieostre, a nawet jeśli coś widział, nadal nie był w stanie tego zapamiętać.

Bardzo wygodnie poprawia mi poduszkę. Nie ma spokojnego, współczującego tonu. Mówi wesoło i się śmieje – napisał Nawalny.

Jak dodał, w trakcie odwiedzin żony otrzymywał pozytywne emocje, co przyspieszyło proces powrotu do zdrowia.

Przypomnijmy, Aleksiej Nawalny trafił do szpitala 20 sierpnia w Omsku. Podczas lotu z Tomska do Moskwy jego stan gwałtownie się pogorszył. Lekarze z Omska na podstawie wyników badań postawili diagnozę zaburzeń metabolicznych, które spowodowały gwałtowną zmianę poziomu cukru we krwi. W jego krwi i moczu nie znaleziono trucizny.

Później został on przetransportowany ambulansem lotniczym do berlińskiej kliniki „Charité”. Ponad dwa tygodnie przebywał w śpiączce, z której tydzień temu został wybudzony. Niemieckie władze twierdzą, że Nawalny został otruty substancją z grupy toksycznych środków bojowych „Nowiczok”.

Moskwa wnioskowała o udostępnienie bardziej szczegółowych informacji dotyczących wyników badań przeprowadzonych przez berlińskie laboratorium, ale nie otrzymała odpowiedzi.

Tematy:
Sytuacja wokół Aleksieja Nawalnego (102)

Zobacz również:

Szef dyplomacji UE: Sytuacja na Białorusi nadal się pogarsza
Władze Krymu zwróciły się do ONZ ws. blokady wodnej półwyspu
Niemiecki polityk o groźbach USA z powodu Nord Stream 2
Tagi:
otrucie, śpiączka, Aleksiej Nawalny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz