20:09 22 Październik 2020
Świat
Krótki link
3100
Subskrybuj nas na

Halifa Haftar poinformował o wznowieniu wydobycia i eksportu ropy z libijskich portów po miesiącach zamrożenia. Większość libijskich pól naftowych i portów pozostawała zamknięta od stycznia z powodu blokowania obiektów naftowych podczas działań wojennych.

Rząd w Bengazi wezwał do poparcia decyzji Haftara o wznowieniu wydobycia ropy. Libijscy eksperci ocenili w rozmowie ze Sputnikiem, jakie perspektywy otwiera ten krok przed Libią i na jakich warunkach powinny być rozdzielane przychody z surowców między wschodem a zachodem kraju.

Nowe możliwości regulacji i ich niebezpieczeństwo

Libijski politolog Ibrahim Belqasem postrzega ten krok jako nową okazję do znalezienia politycznego rozwiązania konfliktu w Libii.

„Skoro produkcja ropy zostanie przywrócona, to znaczy, że między dwoma głównymi protagonistami w Libii zawarto niezwykle słabe, ale jednak pierwsze znaczące porozumienie polityczno-gospodarcze. Oczywiście żadna ze stron nie ucierpiała na skutek takiej umowy, choć milczącej. Rząd Tymczasowy Libii i Libijska Armia Narodowa prawdopodobnie tylko się wzmocnią - nawet na tle znacznie bardziej stabilnej Rady Najwyższego Stanu, na czele której stoi Haled Miszri, lub Izby Reprezentantów w Tobruku, na czele której stoi Akila Saleh” - powiedział Belqasem.

Mówiąc o korzyściach wynikających z porozumienia, libijski ekspert ocenił, jak według niego będzie wyglądać podział przychodów ze sprzedaży surowca.

„Jest oczywiste, że ponowne wejście na pola mogłoby nastąpić tylko wtedy, gdyby dochody z wydobycia surowców zostały rozdzielone między Trypolis i Bengazi. A skoro Libijska Armia Narodowa zrobiła taki krok, podział dochodu musi wynosić 60% - Benghazi i 40 % - Trypolis. W przeciwnym razie sprawa nie ruszyłaby z martwego punktu”.

Ale sytuacja wcale nie jest tak pozytywna, jak mogłoby się wydawać. Zdaniem eksperta, o ile korzyści ekonomiczne z osiągniętego konsensusu są dla protagonistów jasne, o tyle polityczne są raczej niepewne.

Problem polega na tym, że nowy podział dochodów może w rzeczywistości wcale nie wpłynąć na polityczne rozstrzygnięcie konfliktu, czego wszyscy się spodziewają. Nowy system dystrybucji dochodów może zmienić układ sił w kraju i tym samym wymagać nowego podejścia do podejmowania decyzji politycznych. Niestety, dopóki są poszukiwane polityczne rozwiązania, kryzys może przybrać zupełnie nieoczekiwany i trudny obrót - wyjaśnił Belqasem.

Umowa fundament?

Z drugiej strony były wiceminister spraw zagranicznych Libii Mustafa Zaidy zaznaczył, że wznowienie wydobycia ropy naftowej to zdecydowanie dobry znak dla perspektyw rozwiązania konfliktu.

Po pierwsze, ten krok jest rzeczywiście pierwszym porozumieniem, jakie strony libijskiego konfliktu zawarły bez pomocy z zewnątrz - co oznacza, że Libijczycy chcą i mogą negocjować. Oczywiście, jeśli zdecydują się znaleźć wyjście z obecnego konfliktu i mogą znaleźć się przy stole negocjacyjnym samodzielnie, bez pomocy zagranicznej i ingerencji. To jest bardzo zachęcający znak - powiedział.

Mówiąc o tym, dlaczego porozumienie zostało przyjęte dość szybko, dodał: „Po drugie, życie ludzi zależy od wydobycia i sprzedaży surowców, a nie od układu sił czy porządku podziału władzy w kraju. Chodzi o to, że kwestie porozumienia politycznego są całkowicie w rękach ONZ i sił zewnętrznych: i to jest skrajnie absurdalne. Mam nadzieję, że ten krok stanie się fundamentem możliwości niezależnej interakcji politycznej między libijskimi protaginistami”. Według Mustafy Zaidy fundament taki ma wszelkie szanse pomóc Libii w powrocie do normalnej, stabilnej państwowości - tak jak to było wcześniej.

„Należy jednak obawiać się, że skuteczne działanie porozumienia w sprawie wydobycia ropy naftowej utrudnią zarówno terroryści, jak i siły zewnętrzne, takie jak Turcja i szereg krajów arabskich. Wszyscy ci gracze nie są zainteresowani stabilizacją sytuacji w kraju i są gotowi ingerować w nawet najmniejsze zmiany w pozytywnym kierunku" - podsumował.

Jednocześnie Najwyższa Rada Państwa Libii, na czele której stoi Haled al-Miszri, ogłosiła w niedzielę odrzucenie umowy o rozpoczęciu wydobycia ropy i zażądała od Rządu Tymczasowego rozpoczęcia śledztwa w sprawie tego incydentu.

Członek Rady Państwa Libii Kamal al-Jatlawy krótko skomentował to oświadczenie Sputnikowi:

„Mamy nadzieję, że w przyszłym miesiącu powstaną nowe składy rady prezydenckiej i Rządu Tymczasowego, które będą nalegać na trzymanie się zasadniczych i suwerennych stanowisk - to jedyny sposób, w jaki możemy wyprowadzić kraj z kryzysu”.

Jednocześnie Narodowa Korporacja Naftowa Libii w sobotę wieczorem oficjalnie zniosła status stanu wyjątkowego z eksploatacji libijskich złóż.

Zobacz również:

Czy blokada naftowa Libii zostanie zniesiona? USA komentują
Informacje o „rosyjskich najemnikach” w Libii „powstały na wyraźne zlecenie”
Tagi:
ropa, Libia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz