14:29 25 Październik 2020
Świat
Krótki link
Sytuacja wokół Aleksieja Nawalnego (102)
12410
Subskrybuj nas na

OPCW nie znalazła w próbkach Aleksieja Nawalnego śladów fosforu, który mógłby wskazywać na użycie Nowiczoka – powiedział w wywiadzie dla Sputnika jego twórca Leonid Rink.

Jak podkreślił, o śladzie amidowym w próbkach Nawalnego „słyszał z zachodnich źródeł”.

Można próbować znaleźć, ale drugiego składnika, fosforu, nie ma. Choćbyś pękł, nie ma – powiedział naukowiec w wywiadzie dla dyrektora generalnego MIA Rossiya Segodnya Dmitrija Kisielowa.

Rink wyjaśnił, że przy zatruciu Nowiczokiem ślady fosforu pozostałby w organizmie i byłby on wykryty wcześniej niż amidy. Jego zdaniem jest już za późno na szukanie śladów, bo zostały one całkowicie wydalone. „Minęło tyle tygodni, że, jak mówią, klient od dawna jest «czysty»” – dodał.

Niedawno Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej ogłosiła, że substancja znaleziona w ciele Nawalnego nie znajduje się na liście zakazanych, ale jej właściwości są podobne do Nowiczoka.

W związku z tym rosyjskie MSZ oświadczyło, że sytuacja rozwija się według wcześniej zaplanowanego spiskowego scenariusza. Stały Przedstawiciel Rosji przy OPCW Aleksander Szulgin wyraził opinię, że historia ta została rozegrana, aby wprowadzić kolejną „transzę” sankcji, a Rosja „nie ma z czego się tłumaczyć” przed krajami zachodnimi.

Amidy, których ślady OPCW znalazła w próbkach Aleksieja Nawalnego, są nietoksyczne, a zatem nieskuteczne jako substancja toksyczna – powiedział w wywiadzie dla Sputnika Leonid Rink, twórca bojowej substancji trującej Nowiczok.

Powiedział też, że o śladzie amidowym w próbkach Nawalnego „słyszał z zachodnich źródeł”.

Jakiś rodzaj amidu. Wśród amidów substancje toksyczne są nieskuteczne. Powiem to jako osoba dość długo pracująca w tej sferze... Absolutnie nie jest toksyczny – powiedział Rink w wywiadzie dla dyrektora generalnego MIA Rossiya Segodnya Dmitrija Kisielowa.

Twórca Nowiczka: w próbkach Nawalnego mogli nie zauważyć niegroźnych substancji

Lekarze z Omska mogli przeoczyć w próbkach Aleksieja Nawalnego ślady substancji znalezionych później przez Niemcy i OPCW, ponieważ nie były one toksyczne – powiedział w wywiadzie dla Sputnika twórca Nowiczoka Leonid Rink.

Kto będzie szukał czegoś nieznanego, nie wiadomo gdzie - powiedział naukowiec w wywiadzie dla dyrektora generalnego MIA Rossiya Segodnya Dmitrija Kisielowa.

W taki sposób Rink odpowiedział na pytanie, czy lekarze z Omska mogli nie zauważyć tego fragmentu, a jeśli zauważyli, nie zwrócili na to uwagi, bo nie jest niebezpieczny.

„Absolutnie” – podkreślił twórca Nowiczoka.

Sprawa Nawalnego

Rosyjski opozycjonista, bloger Aleksiej Nawalny 20 sierpnia poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego do Moskwy. Samolot wylądował awaryjnie w Omsku, Nawalny trafił do szpitala. Rosyjscy lekarze zdiagnozowali u niego zaburzenie metaboliczne, które spowodowało gwałtowny spadek poziomu cukru we krwi. Nie ustalono przyczyny tego stanu, ale we krwi i moczu pacjenta nie znaleziono żadnych trucizn.

Później został on przetransportowany ambulansem lotniczym do berlińskiej kliniki „Charité”. Ponad dwa tygodnie przebywał w śpiączce, z której został wybudzony pod koniec września. Niemieckie władze twierdzą, że Nawalny został otruty substancją z grupy toksycznych środków bojowych „Nowiczok”. Moskwa wnioskowała o udostępnienie bardziej szczegółowych informacji dotyczących wyników badań przeprowadzonych przez berlińskie laboratorium, ale nie otrzymała odpowiedzi.

Tematy:
Sytuacja wokół Aleksieja Nawalnego (102)

Zobacz również:

Armenia i Azerbejdżan potwierdziły udział w konsultacjach w Moskwie
Prezydent Kirgistanu odwołał premiera
USA oskarżyły Rosję o sabotowanie prac nad szczepionką przeciwko COVID-19
Tagi:
otrucie, Aleksiej Nawalny, Nowiczok
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz