02:32 27 Październik 2020
Świat
Krótki link
Sytuacja wokół Aleksieja Nawalnego (102)
14230
Subskrybuj nas na

Badania Aleksieja Nawalnego po przyjęciu do szpitala w Omsku bardzo odbiegały od normy i wskazywały na zaburzenia metaboliczne - powiedział Sputnikowi Aleksander Sabajew, ordynator oddziału ostrych zatruć Omskiego Szpitala Ratunkowego nr 1.

Lekarz powiedział, że podczas hospitalizacji Nawalnego poziom amylazy, cukru w surowicy i mleczanu we krwi sześciokrotnie przewyższał normę. Zaobserwowano również wzrost leukocytozy i alkoholu w moczu.

„Wszystko, co wymieniono, jest przesunięciem w złą stronę. To metabolity, te substancje, które wzrosły. Substancje te w dużych ilościach powodują patologiczne zmiany...

W tym przypadku cukier był wysoki, a pacjent nie chorował na cukrzycę. Dlaczego? To jest metabolizm. Wzrost poziomu mleczanu i kwasu mlekowego, jego nadmierne tworzenie się powoduje zakwaszenie krwi. Nie powinno tego być w takich ilościach

– podkreślił Sabajew.

Jak dodał, stężenie acetonu było na maksymalnym poziomie, co świadczy o tym, że organizm został zatruty własnymi produktami rozpadu. Zwykle aceton powinien być ujemny, to znaczy wydalany z organizmu.

W tym przypadku ucierpiał metabolizm węglowodanów i rozpoczął się zupełnie inny proces, czyli organizm zaczął zabijać się od wewnątrz. Uszkodzenie trzustki, wytwarzana jest w niej insulina, ale „zachorowała”, coś jej się stało, coś sprowokowało jej uszkodzenie... Skoki poziomu cukru mogły doprowadzić do śpiączki, przygnębienia

- powiedział.

Lekarz wyjaśnił, że zakłócić prace trzustki można na różne sposoby. Wśród nich są urazy, nadmiar alkoholu lub złej jakości jedzenie. Ponadto - jego zdaniem - osoby niestabilne emocjonalnie częściej mają problemy z żołądkiem i jelitami.

Nie mamy wątpliwości, zgodnie z dokumentacją medyczną udowodniono, że przeprowadzone przez nas działania przyniosły pozytywne skutki, co oznacza, że byliśmy na dobrej drodze. Tak naprawdę to samo robili koledzy z Niemiec. Po prostu kontynuowali, a metabolizm węglowodanów stopniowo wracał do normy i pacjent wyzdrowiał. Mózg zaczął ponownie otrzymywać wystarczającą ilość energii

– wyjaśnił Sabajew.

Sprawa Nawalnego

Rosyjski opozycjonista, bloger Aleksiej Nawalny 20 sierpnia poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego do Moskwy. Samolot wylądował awaryjnie w Omsku, Nawalny trafił do szpitala. Rosyjscy lekarze zdiagnozowali u niego zaburzenie metaboliczne, które spowodowało gwałtowny spadek poziomu cukru we krwi. Nie ustalono przyczyny tego stanu, ale we krwi i moczu pacjenta nie znaleziono żadnych trucizn.

Później został on przetransportowany ambulansem lotniczym do berlińskiej kliniki „Charité”. Ponad dwa tygodnie przebywał w śpiączce, z której został wybudzony pod koniec września. Niemieckie władze twierdzą, że Nawalny został otruty substancją z grupy toksycznych środków bojowych „Nowiczok”. Moskwa wnioskowała o udostępnienie bardziej szczegółowych informacji dotyczących wyników badań przeprowadzonych przez berlińskie laboratorium, ale nie otrzymała odpowiedzi.

Tematy:
Sytuacja wokół Aleksieja Nawalnego (102)

Zobacz również:

Armenia i Azerbejdżan zgodziły się na zawieszenie broni w Karabachu
Makabryczne odkrycie w Kaliningradzie: prawie 300 worków z ludzkimi kośćmi
Zabity w Berlinie obywatel Gruzji uczestniczył w organizacji zamachów terrorystycznych w Moskwie
Tagi:
Niemcy, lekarze, badania, organizm, zdrowie, otrucie, Aleksiej Nawalny, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz