19:20 28 Październik 2020
Świat
Krótki link
3413
Subskrybuj nas na

Donald Trump podczas jednego ze spotkań ze zwolennikami zażartował ze swojej popularności. Opowiedział krótką anegdotę o swoim prestiżu i renomie. Okazuje się, że w wyścigu o tytuł najpopularniejszej osoby na świecie ma silnego rywala w osobie Jezusa Chrystusa.

Prezydent USA Donald Trump podczas czwartkowego wiecu wyborczego w Karolinie Północnej poruszył m.in. kwestię swojej popularności, przyznając, że nie jest najbardziej znaną osobą na świecie.

Ktoś powiedział mi niedawno: „Jesteś zdecydowanie najbardziej znaną osobą na świecie”. Powiedziałem: „Nie, nie jestem”… Oni zapytali „Kto jest bardziej sławny?”. Odrzekłem: „Jezus Chrystus” - powiedział Trump, wywołując okrzyki zachwytu swoich zwolenników.

Prezydent USA zauważył, że nie ma z nim żadnych szans. Jednocześnie spojrzał w niebo i dodał, że nie jest nawet blisko.

​W zeszłym tygodniu syn prezydenta USA, Eric Trump, przekonywał, że jego ojciec „dosłownie ocalił chrześcijaństwo” przed Demokratami, którzy rzekomo próbują „zamknąć kościoły” w całych stanach Zjednoczonych z powodu trwającej pandemii koronawirusa. 

„Chronił drugą poprawkę, dosłownie ocalił chrześcijaństwo. To znaczy, po drugiej stronie, w tym kraju toczy się wojna o wiarę. Mam na myśli Partię Demokratyczną, skrajna lewica stała się partią ateistów. Chcą zaatakować chrześcijaństwo, chcą zamknąć kościoły… są w porządku, utrzymując otwarte sklepy monopolowe. Ale chcą zamykać kościoły w całym kraju ”- powiedział syn Trumpa w wywiadzie dla jednej z rozgłośni radiowych.

Zobacz również:

Trump o swojej odporności na koronawirusa: Czuję ochronną aureolę
Talibowie liczą, że Trump wygra wybory?
Trump podpisze umowę jądrową z Putinem przed wyborami? Kreml komentuje
Tagi:
Jezus Chrystus, Donald Trump, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz