03:05 26 Listopad 2020
Świat
Krótki link
4291
Subskrybuj nas na

Uczestnicy antyrządowego protestu w Sofii wczoraj wieczorem wyrazili niezadowolenie z pracy Ministerstwa Obrony. W stronę siedziby resortu poleciały jajka i pomidory.

Powodem oburzenia protestujących była wypowiedź ministra obrony Bułgarii Krasimira Karakaczanowa wygłoszona w weekend, kiedy zwrócił się do jednego z protestujących. Do incydentu doszło w niedzielę w Sofii podczas składania kwiatów pod pomnikiem bohaterów spadochroniarzy. Jeden z niezadowolonych obywateli publicznie zażądał dymisji ministra i powiedział, że „naród go nie chce”.

„Czy to Ty jesteś narodem?” - zapytał w odpowiedzi Karakaczanow.

Antyrządowe protesty w Sofii. Bułgaria.
© AFP 2020 / Nikolay Doychinov
Jeden z organizatorów antyrządowych protestów, prawnik Nikołaj Chadżigenow, wyraził oburzenie taką wypowiedzią ministra.

 - Tak, Karakaczanow, każdy z nas jest narodem! Czy on sam, czy siedem milionów - każdy z nas to naród, więc dziś przygotujemy Ci omlet - powiedział organizator protestów przed budynkiem Ministerstwa Obrony.

Jak zauważyło Bułgarskie Radio Narodowe, w stronę budynku poleciały zabawkowe samoloty ​​na znak ironii, że rząd zamierza kupić kolejną partię F-16 ze Stanów Zjednoczonych. Inny organizator protestów, Arman Babikian, powiedział, że akcja „złożenia broni” pod budynkiem Ministerstwa Obrony powinna pokazać ministrowi, jak dobrze idzie uzbrojenie.

 - Dzisiaj chcemy przynieść ją (broń - red.) człowiekowi, który cały dzień bawi się czołgami i samolotami - powiedział Babikian.

Jajka, pomidory, czerwona farba i fałszywe banknoty

Bułgarska partia WMRO BND, kierowana przez ministra obrony Krasimira Karakaczanowa, potępiła akcję protestacyjną przed budynkiem ministerstwa.

Deputowanego Milena Mihova oburzyło obrzucenie resortu pomidorami, jajkami i czerwoną farbą, dlatego zwrócił się w tej sprawie do prezydenta Rumena Radeva.

Jaką winę ponosi armia, w której szeregach nasi przodkowie oddali życie w imię Ojczyzny? A gdzie jest jej głównodowodzący, prezydent? Dlaczego milczy? Czy aprobuje politykę plucia i zniesławiania? Powinien albo oświadczyć, że nie zgadza się z inicjatorami zajścia,  albo wziąć na siebie odpowiedzialność, nie ma trzeciej drogi - powiedział Mihov.

To nie pierwszy raz, kiedy protestujący obrzucają państwowe instytucje różnymi przedmiotami: kilka dni temu w gmachu Zgromadzenia Narodowego przemawiał prokurator generalny Iwan Geszew. Został obrzucony fałszywymi banknotami.

Protesty z żądaniem dymisji rządu i prokuratora głównego trwają w Bułgarii od ponad stu dni, od tego czasu premier Bojko Borisow wymienił czterech kluczowych ministrów: finansów, gospodarki, sprawiedliwości i turystyki.

Na początku października Ministerstwo Obrony ogłosiło, że rozważa możliwość zakupu nowej partii F-16. Opozycyjna Bułgarska Partia Socjalistyczna wezwała rząd do złożenia wyjaśnień i przypomniała, że ​​kraj niedawno zaciągnął nową pożyczkę zagraniczną. Później deputowani parlamentu odrzucili propozycję partii, by wezwać ministra obrony Krasimira Karakaczanowa z raportem w związku z zakupem.

Zobacz również:

Bułgaria chce więcej F-16 i zmodernizowany S-300
Tagi:
Ministerstwo Obrony, sprzęt wojskowy, NATO, F-16, Bułgaria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz