22:25 28 Listopad 2020
Świat
Krótki link
4918
Subskrybuj nas na

Stany Zjednoczone oficjalnie wycofują się z paryskiego porozumienia klimatycznego. Prezydent USA Donald Trump poinformował ONZ o tym zamiarze rok temu. Zgodnie z procedurami oficjalne wystąpienie z umowy stało się możliwe dopiero teraz.

Stany Zjednoczone są drugim pod względem emisji krajem na świecie i pierwszym, który opuścił porozumienie klimatyczne, którego 189 sygnatariuszy zobowiązało się przestrzegać. Kandydat na prezydenta USA Joe Biden zobowiązał się do niezwłocznego powrotu kraju do porozumienia, co nie wymaga zgody Kongresu. Może to zrobić tylko w przypadku inauguracji 20 stycznia. Kto dokładnie – Trump czy Biden – obejmie ostatecznie stanowisko prezydenta przez najbliższe cztery lata, nie jest jeszcze jasne, trwa liczenie głosów.

Powrót do porozumień paryskich to nie jedyny punkt ambitnego planu Bidena o wartości prawie 2 bilionów dolarów w kwestii walki ze zmianami klimatycznymi. Kandydat na prezydenta proponuje zainwestowanie tych znacznych środków w rozwój zielonych technologii i uwolnienie amerykańskiego sektora energetycznego od większości emisji do 2035 roku. Biden wyszedł poza granice platformy ekologicznej byłego prezydenta Baracka Obamy i obiecuje, że Stany Zjednoczone osiągną zerową emisję najpóźniej do 2050 roku.

Transport lotniczy odpowiada za około 2% globalnej emisji, w związku z czym Biden będzie stymulować tworzenie nowych, przyjaznych środowisku paliw dla samolotów. Kandydat na prezydenta zamierza też zrezygnować z rurociągu Keystone XL. W międzyczasie Kanada zainwestowała już miliardy dolarów w ten projekt.

Ogólnie rzecz biorąc, Biden przedstawił swój plan środowiskowy w ramach programu naprawczego po pandemii koronawirusa. Jego zdaniem inwestycje w „zieloną” gospodarkę stworzą nowe miejsca pracy i pomogą Stanom Zjednoczonym wyjść z recesji.

Trump zaś zaprzecza zmianie klimatu jako takiej. Wyjście z porozumienia paryskiego motywował tym, że było drogie i niesprawiedliwe dla Amerykanów. Według niego inne kraje również nie dbają o środowisko.

Chiny wyrzucają prawdziwy brud w powietrze. Rosja to robi, Indie to robią, wszyscy – powiedział Trump podczas debaty wyborczej z Bidenem.

Dlatego program wyborczy obecnego prezydenta w zasadzie nie zawiera agendy klimatycznej, a sekcja „energetyka i środowisko” prezentuje raczej nie plan, a listę dokonań pierwszej kadencji prezydenta. Sztab Trumpa pisze o ułatwieniu firmom naftowym, gazowym i węglowym prowadzenia interesów w USA oraz o rozszerzaniu odwiertów na morzu. Kampania prezydenta pozytywnie ocenia budowę rurociągu Keystone XL, który będzie transportował ropę z Kanady do Stanów Zjednoczonych.

Fabryka metalurgiczna
© Sputnik . Aleksandr Korkka
Na liście znajduje się również próba porzucenia przez Trumpa podpisanego przez Obamę Clean Power Plan, który ma na celu zmniejszenie emisji z sektora energetycznego USA o 32% do 2030 roku w porównaniu z poziomem z 2005 roku.Trump zamierza zastąpić go własnym Affordable Clean Energy Rule, zgodnie z którą emisje zostaną zmniejszone o mniejszą kwotę.

Zmiana podejścia do problemu klimatycznego w Stanach Zjednoczonych w przypadku zwycięstwa Bidena może wpłynąć na globalne nastawienie do sytuacji. Ponieważ walka ze zmianami klimatycznymi nie jest priorytetem największej gospodarki świata, również reszta świata nie ma dużej motywacji do rezygnacji z dotychczasowych zysków z przemysłu węglowego i naftowego oraz do inwestowania w słabo jeszcze rozumianą zieloną energię.

Zobacz również:

Demaskatorska książka o Trumpie. Prezydent USA nie zna autora
Wybory w USA: głosowanie trwało tam kilka minut i wygrał Biden
Kandydaci na prezydenta USA wystąpili z oświadczeniem
USA przesłały ONZ notę o wycofaniu się z porozumienia paryskiego
Tagi:
paryskie porozumienie klimatyczne, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz