19:32 04 Grudzień 2020
Świat
Krótki link
5214
Subskrybuj nas na

W USA nadal trwa liczenie głosów, oddanych w wyborach prezydenckich. Tymczasem na ulicach Nowego Jorku rozpoczął się protest, w którym ludzie domagają się policzenia wszystkich oddanych w wyborach głosów.

Na ulicach Nowego Jorku rozpoczął się protest, którego uczestnicy domagają się uczciwego policzenia wszystkich oddanych w wyborach głosów. Protest odbywa się także w Detroit, gdzie demonstranci domagają się wstrzymania liczenia głosów.

Wcześniej sztab wyborczy informował o szeregu nieprawidłowości, które zdaniem Republikanów miały miejsce w trakcie liczenia głosów w niektórych stanach.

Przedstawiciel sztabu Trumpa poinformował, że złożono wniosek o wstrzymanie liczenia głosów w stanie Michigan z powodu braku dostępu republikańskich obserwatorów do kontrolowania przebiegu tego procesu. 

Złożyliśmy dziś wniosek do sądu w Michigan o wstrzymanie liczenia do momentu, aż zostanie nam zapewniony istotny dostęp. Domagamy się także analizy tych kart do głosowania, które zostały otwarte i policzone w czasie, gdy nie mieliśmy dostępu - oświadczył przedstawiciel sztabu Donalda Trumpa Bill Stepien.

Sztab Trumpa poinformował także, że składa do sądu wniosek o wstrzymanie liczenia głosów w stanie Pensylwania.

Jak zaznaczono w sztabie, Republikanie „domagają się od sądu przeszkodzenia Demokratom w chowaniu kart wyborczych”. Domagają się także wstrzymania liczenia głosów do momentu, aż do lokali wyborczych zostaną dopuszczeni republikańscy obserwatorzy.

„W Filadelfii i w drugich miejscach naszych obserwatorów zmuszano do pozostawania w odległości 25 stóp (ponad 7,5 metra – red.) od miejsca liczenia głosów, nie dawano naszym obserwatorom realnej możliwości wykonywania swojej pracy” - napisał w oświadczeniu zastępca szefa sztabu Trumpa Justin Clark.

Zobacz również:

Biden: Będziemy zwycięzcami – wideo
Tagi:
Donald Trump, Joe Biden, Nowy Jork, wybory, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz