19:59 02 Grudzień 2020
Świat
Krótki link
Podpisanie rozejmu w Górskim Karabachu (88)
4101
Subskrybuj nas na

Premier Armenii Nikol Paszinian przyznał, że ponosi odpowiedzialność za to, co stało się w Górskim Karabachu, dodając, że Erywaniowi nie udało się zmienić logiki negocjacji.

„Jestem politykiem nr 1, który ponosi odpowiedzialność za wydarzenia. Nie może być tutaj rozbieżności. Zdaję sobie sprawę, że muszę stanąć – mówiąc umownie przed sądem naszego narodu. Ale w tym przypadku sędzia – naród powinien znać wszystkie okoliczności sprawy, powinien być dialog z wojskowymi, opozycją, rządem” – powiedział Paszinian podczas konferencji prasowej w trybie online.

Jak zaznaczył, w maju 2018 roku proces negocjacyjny znalazł się w punkcie krytycznym, kiedy omawiano formułę „terytorium w zamian za nic”.

Próbowaliśmy zmienić tę logikę. Spróbowałem zwiększyć nasz opór, ale nam się to nie udało – stwierdził Paszinian.

Jak zaznaczył, najważniejszą sprawą jest teraz status Karabachu a także między innymi kwestie humanitarne.

Wcześniej liderzy Rosji, Armenii i Azerbejdżanu przyjęli wspólne oświadczenie o rozejmie w Karabachu. Zgodnie z porozumieniem o zawieszeniu broni w Górskim Karabachu, które weszło w życie 10 listopada, Azerbejdżan i Armenia pozostają na zajętych pozycjach, musi także dojść między nimi do wymiany jeńców wojennych. Oprócz tego w regionie zostaną rozmieszczone rosyjskie siły pokojowe.

Premier Armenii Nikol Paszinian przyznał wcześniej, że porozumienie było dla niego skrajne trudną decyzją. Z kolei prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew nazwał podpisanie dokumentu kapitulacją Armenii. Według niego porozumienie jest maksymalnie korzystne dla Baku, teraz etap wojskowy został zakończony i można zająć się kwestiami politycznymi.

Tematy:
Podpisanie rozejmu w Górskim Karabachu (88)

Zobacz również:

Armenia: slużba bezpieczeństwa informuje o powstrzymanej próbie zamachu na premiera
Ławrow i szef MSZ Armenii omówili rozmieszczenie sił pokojowych w Karabachu
Tagi:
Górski Karabach, Armenia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz