22:04 28 Listopad 2020
Świat
Krótki link
Podpisanie rozejmu w Górskim Karabachu (83)
14411
Subskrybuj nas na

Amerykański magazyn National Interest wymienił trzy niepowodzenia amerykańskiego wywiadu podczas konfliktu zbrojnego w Górskim Karabachu.

Pierwszym błędem, według publikacji, była pozorna ignorancja Stanów Zjednoczonych na temat zbliżającej się wojny w regionie. Z materiału wynika, że ​​w marcu zastępca sekretarza stanu Stephen Bigan zezwolił na kontynuację amerykańskiej pomocy wojskowej dla Azerbejdżanu, gdyż Baku zobowiązało się do rozwiązywania sporów terytorialnych na drodze dyplomatycznej.

Czy Bigan i Departament Stanu kłamali? A może zostali oszukani przez Azerbejdżan? Dlaczego ambasada USA w Baku została zaskoczona? – pyta autor materiału.

W artykule wyrażono również opinię, że Baku koordynuje swoje plany wojskowe z Turcją.

Drugim błędem amerykańskich służb specjalnych jest krótkowzroczność co do działań Rosji w regionie. W szczególności amerykański wywiad  nie był w stanie przewidzieć rozmieszczenia rosyjskich sił pokojowych w strefie konfliktu w Górskim Karabachu, co nastąpiło w wyniku bezpośrednich negocjacji między Moskwą, Erywaniem i Baku, a nie przez mechanizmy Grupy Mińskiej OBWE, której Stany Zjednoczone są jednym ze współprzewodniczących wraz z Rosją i Francją.

Trzecia porażka amerykańskiego wywiadu, jak zauważa gazeta, wiąże się z brakiem wiedzy Stanów Zjednoczonych o szczegółach rozmów prezydenta Rosji Władimira Putina z prezydentem Turcji Recepem Erdoganem w sprawie Górskiego Karabachu.

W nocy z 9 na 10 listopada liderzy Rosji, Armenii i Azerbejdżanu przyjęli wspólne oświadczenie ws. zawieszenia broni w Górskim Karabachu. Zgodnie z dokumentem Baku i Erywań pozostają na zajętych pozycjach, a także powinny dokonać wymiany jeńców wojennych. W Karabachu będą również stacjonować rosyjskie siły pokojowe. Łącznie zgrupowanie będzie składać się ze 1960 żołnierzy z bronią strzelecką, 90 transporterów opancerzonych, 380 samochodów i innej techniki.

Premier Armenii Nikol Paszinian przyznał wcześniej, że porozumienie było dla niego skrajne trudną decyzją. Z kolei prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew nazwał podpisanie dokumentu kapitulacją Armenii. Według niego porozumienie jest maksymalnie korzystne dla Baku, teraz etap wojskowy został zakończony i można zająć się kwestiami politycznymi.

Negocjacje w sprawie pokojowego rozwiązania konfliktu w Karabachu prowadzone były w ramach Grupy Mińskiej OBWE, na czele której stanęło trzech współprzewodniczących – Rosja, Stany Zjednoczone i Francja.

Tematy:
Podpisanie rozejmu w Górskim Karabachu (83)

Zobacz również:

NI: Nowa rosyjska broń to „zabójca” zachodnich czołgów
Kolejne samoloty z rosyjskimi siłami pokojowymi przyleciały do Erywania
Azerbejdżan i Armenia wymieniły się ciałami zabitych w Karabachu
NI: odrodzenie „potwora morskiego” z Rosji robi wrażenie
Karabach donosi o ostrzałach pociskami kasetowymi dalekiego zasięgu. Azerbejdżan zaprzecza
Tagi:
Recep Tayyip Erdogan, Armenia, Turcja, The National Interest, OBWE, Azerbejdżan, Górski Karabach, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz