03:47 23 Styczeń 2021
Świat
Krótki link
0 04
Subskrybuj nas na

Protesty w brazylijskim mieście Porto Alegre, wywołane zabójstwem w supermarkecie francuskiej sieci Carrefour, zakończyły się starciami z policją, pracownicy organów porządkowych w celu rozpędzenia tłumu użyli kul gumowych, przekazuje lokalny portal G1.

Jak poinformowano, w poniedziałek wieczorem protestujący zgromadzili się obok supermarketu, większość z nich trzymało w rękach transparenty z apelami o sprawiedliwość. Później manifestanci rozpoczęli marsze na ulicach, częściowo blokując ruch transportu i obrzucali policjantów kamieniami. Starcia trwały około 20 minut. Po tym, jak policja użyła do rozpędzenia tłumu gumowych kul, zamieszki udało się stłumić. Nie ma informacji o ofiarach czy rannych.

​Jak przekazuje portal, Carrefour oświadczył, że uważa demonstracje za „całkowicie legalne”, podkreślając, że „chce rozpocząć dyskusję ze społeczeństwem w celu znalezienie rozwiązań, aby podobne przypadki się nie powtarzały”. Przedstawiciele francuskiego giganta skontaktowali się już z rodziną zmarłego i wyrazili gotowość do udzielenia jej wszelkiej niezbędnej obecnie pomocy – zaznaczono.

20 listopada 40-letni João Alberto Silveira Freitas został zabity przez ochroniarzy centrum handlowego w mieście Porto Alegre, kiedy robił zakupy z żoną w supermarkecie Carrefour. Według wstępnych danych przyczyną śmierci ciemnoskórego mężczyzny było uduszenie. Incydent wywołał falę protestów. W sobotę supermarket Carrefour w brazylijskim Sao Paulo został zdemolowany i podpalony przed demonstrantów pod hasłem ruchu Black Lives Matter.

Masowe, ale mniej brutalne protesty pod hasłem „Vidas pretas importam” („Czarne życia mają znaczenie”) odbyły się również w Kurytybie i Porto Alegre, gdzie doszło do zdarzenia.

Zobacz również:

Tbilisi: policja potwierdziła wzięcie zakładników – wideo
„Carrefour – zabójca”: Oburzone tłumy zaatakowały sklepy koktajlami Mołotowa – wideo
Tagi:
protesty, Brazylia, zabójstwo
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz