20:46 23 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
1136
Subskrybuj nas na

W związku z wykryciem u norek z duńskich ferm zmutowanego koronawirusa, duńskie władze podjęły decyzję o utylizacji zwierząt. Coś jednak poszło nie tak.

Władze Danii zdecydowały się zlikwidować wszystkie norki, które mogą być zarażone zmutowaną formą koronawirusa, żeby zapobiec masowemu rozprzestrzenianiu się wirusa wśród ludzi. O podjęciu tak zdecydowanych kroków poinformowała premier królestwa Mette Frederiksen. Przekazywano również, że koronawirus może być przenoszony zarówno między zwierzętami tego gatunku, jak i z norek na ludzi.

Po przeprowadzeniu masowej utylizacji norek zwierzęta były zakopywane w zbiorowych grobach. Groby były jednak najwyraźniej niewystarczająco głębokie, bo w sieci pojawiły się fotografie tysięcy martwych zwierząt na powierzchni.

Duńskie władze informowały, że martwe zwierzęta były zakopywane na głębokości około 1 metra, ale z powodu gromadzących się w ciałach gazów zaczęły one puchnąć i wydostawać się na powierzchnię.

Jest to naturalny proces, który staraliśmy się uwzględnić, kładąc więcej ziemi na wierzchu — wyjaśnił rzecznik Duńskiej policji Thomas Christensen. Według Christensena, ryzyko zarażenia się od martwych zwierząt jest niewielkie, ale nadal istnieje, ponieważ na ciałach mogą pozostawać bakterie.

Internauci, publikujący w sieci zdjęcia tysięcy martwych zwierząt, piszą o ataku „norek-zombie”.

Zobacz również:

Polskie norki zakażone koronawirusem
Tagi:
koronawirus, norki, Dania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz