22:24 27 Styczeń 2021
Świat
Krótki link
108
Subskrybuj nas na

W jednym z litewskich gospodarstw zajmujących się hodowlą norek, po nagłej śmierci 169 zwierząt pobrano próbki w kierunku stwierdzenia zarażenia koronawirusem. Niestety obawy się potwierdziły - stwierdzono pierwsze zarażenia u litewskich norek.

Na farmie norek w rejonie janowskim odnotowano przypadek zakażenia koronawirusem. Jest to pierwszy taki przypadek na Litwie, donosi służba prasowa Państwowej Służby Żywności i Weterynarii (VMVT). Ognisko zarażenia wykryto w gospodarstwie należącym do spółek Danmink i Vilkijos ukis.

VMVT poinformowała, że wstępne informacje dotarły do nich we wtorek. Tego samego dnia próbki zostały wysłane do laboratorium Narodowego Instytutu Oceny Ryzyka Żywności i Weterynaryjnego, a w środę pobrano 22 dodatkowe próbki. W tym samym czasie okazało się, że u jednego z pracowników gospodarstwa zdiagnozowano koronawirusa, informuje Sputnik Litwa.

Od razu po otrzymaniu informacji o podejrzeniu występowania zakażeń od 24 listopada w gospodarstwie wprowadzono obostrzenia. Zabroniony jest jakikolwiek wywóz zwierząt, paszy lub innych produktów pochodzenia zwierzęcego z zakażonego gospodarstwa. Postanowiono uśpić około 40 norek i bezpiecznie je zutylizować.

Dyrektor VMVT Darius Remeika powiedział, że rezultaty wykazały, iż wirus mógł zostać przeniesiony przez pracownika hodowli. Zaapelował do gospodarstw o bardziej rygorystyczne przestrzeganie wymogów biologicznego bezpieczeństwa.

Aktualnie hodowla, gdzie wykryto zarażenia liczy około 60 tysięcy zwierząt futerkowych. Osoby za nie odpowiedzialne są zobowiązane do starannego monitorowania stanu i badania pozostałych zwierząt.

Litewscy hodowcy norek są zobowiązani do cotygodniowego przekazywania danych o zgonach norek regionalnemu oddziałowi VMVT, który prowadzi państwową kontrolę weterynaryjną hodowli norek, na podstawie tych danych zostanie podjęta decyzja o wyborze i badaniu nowych próbek. Wymóg ten wszedł w życie 12 listopada.

Polskie norki jednak czyste?

Po alarmujących doniesieniach z Danii, gdzie masowo potwierdzono obecność koronawirusa u norek hodowlanych, minister rolnictwa Grzegorz Puda zlecił przebadanie norek na polskich fermach. Minister rolnictwa zlecił Głównemu Lekarzowi Weterynarii przebadanie norek pod kątem występowania koronawirusa a także przeanalizowanie ryzyka i podjęcie diagnostyki w tym zakresie. Apelował też do właścicieli ferm norek o monitorowanie stanu zdrowia zwierząt oraz pracujących przy nich ludzi.

24 listopada Radio Gdańsk poinformowało, że zakażenie koronawirusem wykryto u ośmiu norek z fermy w województwie pomorskim. Wirusa u zwierząt mieli wykryć naukowcy z Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego we współpracy z lekarzami weterynarii. Naukowcy zbadali w sumie 91 norek hodowlanych.

Minister rolnictwa Grzegorz Puda wyjaśnił podczas dzisiejszej konferencji prasowej, że natychmiast po otrzymaniu informacji o możliwym zarażeniu polskich norek zlecił ponowne pobranie i przebadanie próbek w laboratorium referencyjnego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach. - Ujemne wyniki badań nie potwierdziły doniesień medialnych – powiedział minister Puda, zaprzeczając tym samym informacjom przekazanym przez gdańskie radio.

Duńskie norki zmartwychwstały

Władze Danii zdecydowały się zlikwidować wszystkie norki, które mogą być zarażone zmutowaną formą koronawirusa, żeby zapobiec masowemu rozprzestrzenianiu się wirusa wśród ludzi. O podjęciu tak radykalnych kroków poinformowała premier królestwa Mette Frederiksen. Przekazywano również, że koronawirus może być przenoszony zarówno między zwierzętami tego gatunku, jak i z norek na ludzi.

Po przeprowadzeniu masowej utylizacji norek zwierzęta były zakopywane w zbiorowych grobach. Groby były jednak najwyraźniej niewystarczająco głębokie, bo w sieci pojawiły się fotografie tysięcy martwych zwierząt na powierzchni.

Duńskie władze informowały, że martwe zwierzęta były zakopywane na głębokości około 1 metra, ale z powodu gromadzących się w ciałach gazów zaczęły one puchnąć i wydostawać się na powierzchnię.

Jest to naturalny proces, który staraliśmy się uwzględnić, kładąc więcej ziemi na wierzchu — wyjaśnił rzecznik Duńskiej policji Thomas Christensen. Według Christensena, ryzyko zarażenia się od martwych zwierząt jest niewielkie, ale nadal istnieje, ponieważ na ciałach mogą pozostawać bakterie.

Internauci, publikujący w sieci zdjęcia tysięcy martwych zwierząt, piszą o ataku „norek zombie”.

Zobacz również:

„Nadchodzą norki zombie”: zabite z powodu koronawirusa zwierzęta „wyszły z grobów” – foto
Dania: na masowej utylizacji norek się nie skończyło. Na celowniku fermy drobiu
Polskie norki zakażone koronawirusem
Tagi:
koronawirus, norki, Dania, Litwa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz