03:49 25 Luty 2021
Świat
Krótki link
280
Subskrybuj nas na

Premier Armeni Nikol Paszinian przedstawił swoją wersję rozmów z Władimirem Putinem przed podpisaniem trójstronnego oświadczenia o zaprzestaniu działań wojennych w Górskim Karabachu.

Jak napisał Paszinian na Facebooku, 19 października zadzwonił do niego przywódca nieuznawanej Republiki Górskiego Karabachu Araik Arutiunian, zaznaczając, że wojnę trzeba zakończyć. Dodał również, że jego zdanie podzielają byli liderzy Karabachu oraz byli prezydenci Armenii.

„Zadzwoniłem do prezydenta Rosji Władimira Putina i on powiedział, że jego zdaniem to powinno być wykonane zgodnie z logiką rosyjskich propozycji.

To znaczy odłożyć kwestię statusu, oddać terytorium (Azerbejdżanu – red.), rozmieścić rosyjskie siły pokojowe. Powiedziałam, że należy rozmieścić siły pokojowe wzdłuż byłej granicy Nagorno-Karabachskiego Obwodu Autonomicznego i korytarzu Lacin. Zgodził się, a my umówiliśmy się, że zadzwonię ponownie po omówieniu spraw.

Według niego następnego dnia Putin zadzwonił i poinformował, że Alijew się zgodził, ale siły pokojowe nie powinny być rozmieszczone wzdłuż granicy Nagorno-Karabachskiego Obwodu Autonomicznego, a na faktycznej linii styku, ponieważ Azerbejdżan nie zgadza się na opuszczenie pozycji w Hadrucie i Taliszu.

Strona armeńska powinna wziąć odpowiedzialność za powrót mieszkańców Azerbejdżanu do Szuszi. W ten sposób rozejm stał się niemożliwy, tak jak powiedziałem, nawet jeśli zgodzą się w kwestii Hadrutu, nie widzę możliwości oddania Szuszi Azerbejdżanowi. Prezydent Rosji zdziwił się dlaczego jestem przeciwko powrotowi mieszkańców do Szuszi.

Kiedy przedstawiłem mu moje argumenty, to (on – red.) powiedział, że to logiczne, a on nie był dobrze poinformowany o niektórych szczegółach”, dodał Paszinian.

Zdaniem armeńskiego premiera problem polega na tym, że w tym wypadku azerbejdżańska ludność Szuszi przekroczyłaby 90% i oni by kontrolowali drogę do Stepanakertu.

Liderzy Rosji, Azerbejdżanu i Armenii Władimir Putin, Ilham Alijew i Nikol Paszinian 10 listopada podpisali oświadczenie ws. całkowitego zakończenia działań zbrojnych w Górskim Karabachu.

Dokument przewiduje, że wojsko armeńskie i azerbejdżańskie pozostaną na zajmowanych pozycjach, Armenia ma zwrócić Baku rejony Kelbecer, Lacin i Agdam. Ponadto w strefie konfliktu stacjonować będą rosyjskie siły pokojowe, które będą kontrolować linię kontaktową oraz korytarze Lacin i Nachiczewański.

W Baku porozumienie nazwano kapitulacją Erywania. Ilham Alijew podkreślił, że dokument jest bardziej korzystny dla Azerbejdżanu: teraz, jego zdaniem, etap militarny został zakończony i można przejść do kwestii politycznych. Premier Armenii Nikol Paszinian stwierdził z kolei, że decyzja o pokoju została przez niego podjęta z trudem, ale pozwoliła mu zachować to, co straciłby Karabach.

Zobacz również:

Paszinian: Rosja powinna powstrzymać działania Ankary i Baku w regionie
Paszinian żałuje, że nie przystał na warunki Azerbejdżanu rok temu
Tagi:
Nikola Paszynian, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, Azerbejdżan, Armenia, Górski Karabach
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz