22:18 21 Styczeń 2021
Świat
Krótki link
Portale Baltnews i Sputnik Latvija oskarżone o złamanie sankcji UE (9)
26344
Subskrybuj nas na

Minister spraw zagranicznych Łotwy Edgars Rinkēvičs powiedział, że działania funkcjonariuszy organów ścigania wobec dziennikarzy współpracujących ze Sputnikiem Latvia i portalem Baltnews wynikają z ich powiązań z grupą medialną MIA Rossiya Segodnya, której dyrektor generalny Dmitrij Kisielow jest objęty sankcjami personalnymi UE.

Łotwa nie nałożyła jednak sankcji na samą grupę medialną, na co wielokrotnie wskazywała Moskwa, podkreślając nielegalność takich działań ze strony Rygi.

Jak poinformował portal BB.lv, w środę w łotewskim parlamencie odbyło się posiedzenie Komisji Spraw Zagranicznych, podczas którego posłowie mieli okazję zadawać szefowi MSZ pytania na aktualne tematy. Nikołaj Kabanow, poseł Sejmu z ramienia Partii Zgody, zapytał o działania operacyjno-śledcze Państwowej Służby Bezpieczeństwa (SGB) w stosunku do siedmiu łotewskich dziennikarzy wypowiadających się na portalu Baltnews. Wcześniej Państwowa Służba Bezpieczeństwa Łotwy potwierdziła, że prowadziła postępowanie sądowe przeciwko siedmiu dziennikarzom piszącym dla Sputnika Latvia i Baltnews w związku z podejrzeniem o naruszenie międzynarodowych sankcji.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zgodnie z ustawą jest instytucją koordynującą sankcje, ale nie może określać sankcji. Ale jedno chciałbym powiedzieć jasno: działania, jakie podejmują organy ścigania w odniesieniu do wymienionych przez Pana konkretnych postaci nie są powiązane ani z naruszeniem wolności słowa, ani z czymkolwiek innym. Są one bezpośrednio związane z zastosowaniem sankcji Unii Europejskiej. Łotwa nie rozszerzyła ani nie zinterpretowała tych sankcji” – powiedział Rinkēvičs, cytowany przez BB.lv.

Minister zapewnił, że Łotwa konsultowała się z Komisją Europejską. „Komisja Europejska wyraźnie wskazała te przypadki, w których sankcje mają swoje zastosowanie” - dodał.

Widzimy, że ci ludzie, ta konkretna, że tak powiem, instytucja związana jest z osobą objętą sankcjami UE - Kisielowem (dyrektor generalny MIA Rossiya Segodnya - red.). Że mają miejsce transakcje sprzeczne z sankcjami. W przypadku naruszenia polityki sankcyjnej, zgodnie z prawem naszego państwa pojawia się odpowiedzialność. Śledczy, prokuratorzy i oczywiście sąd decydują o tym we własnym formacie. Zaprzeczam więc tej narracji, że odbywają się działania wymierzone w dziennikarzy - podkreślił minister.

Jak dodał, Łotwa skrupulatnie stosuje się do unijnych sankcji. „Chciałbym raczej powiedzieć, że skrupulatnie stosujemy sankcje Unii Europejskiej i wdrażamy przyjęte decyzje. Zarówno w grupie dotyczącej stosowania sankcji, jak i w Unii Europejskiej odbyła się szeroka dyskusja. Inne państwa UE robią to samo. Nie jest to więc historia o wolności słowa, ale o przestrzeganiu polityki sankcyjnej” - powiedział Rinkēvičs.

Dyrektor generalny MIA Rossiya Segodnya Dmitrij Kisielow nazwał działania Łotwy wymierzone w dziennikarzy, który współpracują ze Sputnikiem i Baltnewsem, nadmiernie rozszerzoną interpretacją sankcji UE, a także wezwał łotewskie władze do zaprzestania ich prześladowania. Redaktor naczelna MIA Rossiya Segodnya i RT Margarita Simonian wyraziła nadzieje, że Rosja odpowie na sprawy karne przeciwko rosyjskojęzycznym dziennikarzom.

Tematy:
Portale Baltnews i Sputnik Latvija oskarżone o złamanie sankcji UE (9)

Zobacz również:

Kaczyński o negocjacjach ws. budżetu UE: Sytuacja niełatwa, ale może być zupełnie nieźle
„Ludzkość upadnie”: izraelski generał zapewnia, że kosmici od dawna mają kontakt z ludźmi
Polska w czołówce kupujących amerykańskie uzbrojenie
Tagi:
dziennikarz, sankcje, Dmitrij Kisielow, MIA Rossiya Segodnya, Łotwa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz