20:36 16 Styczeń 2021
Świat
Krótki link
Ataki na sklepy z polskimi produktami w Holandii (6)
857
Subskrybuj nas na

Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński odniósł się do ostatnich wydarzeń w Holandii w związku z serią ataków na supermarkety z polskimi produktami. Jak podkreślił, jego zdaniem nie są to przypadkowe incydenty.

Wiceszef resortu dyplomatycznego zapewnił, że MSZ już zwróciło się do holenderskich władz z prośbą o zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim polskim obywatelom. Przypomniał, że właścicielami sklepów z polskimi produktami nie są co prawda Polacy, ale z pewnością są oni w większości klientami tych supermarketów. Według Jabłońskiego, dlatego mogą być narażeni na tego typu ataki.

Zwróciliśmy się do władz holenderskich o to, żeby zapewniły bezpieczeństwo wszystkim Polakom przebywającym w Holandii. Dokładnie zdajemy sobie z tego sprawę, że nawet jeśli właściciele nie są Polakami, to klientela jest polska i jest tym samym szczególnie narażona na tego rodzaju zamachy – wyjaśnił w rozmowie z Radiem Zet wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

Dodał, że sklepy rzeczywiście sprzedają polskie produkty, ale należą do Kurdów, dlatego można przypuszczać, że zdarzenia mają podłoże etniczne, ale raczej nie są skierowane bezpośrednio przeciwko Polakom. Jego zdaniem przyczyną są najprawdopodobniej konflikty wymierzone właśnie we właścicieli sklepów i jest to sytuacja niepokojąca i groźna, ponieważ ataki raczej nie są przypadkowe.

Jabłoński poinformował, że resort już zwrócił się z prośbą o przeprowadzenie bardzo dokładnego śledztwa, jak najszybsze schwytanie sprawców i ich ukaranie. Dziennikarz zasugerował wiceministrowi, że być może ataki na supermarkety z polskim produktami mają jakiś związek z ostatnimi działaniami holenderskiego parlamentu, który wzywa rząd do postawienia Polski przed TSUE. W odpowiedzi Jabłoński stwierdził, że na razie trudno jest mówić o motywach eksplozji, ale rzeczywiście działania jednej z izb holenderskiego parlamentu wywołują nastrój niechęci i nienawiści do Polaków u Holendrów. Wiceszef MSZ uważa, że takie postawy pełne ksenofobii i nienawiści należy potępiać, bo to nie jest budowa wspólnej Europy.

 

Wcześniej 9 grudnia wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk poinformował za pośrednictwem Twittera, że polskie MSZ skontaktowało się z ambasadą Holandii w sprawie eksplozji w polskich sklepach, do których doszło na terenie Niderlandów.

W związku z wybuchami w polskich sklepach w NL zwróciliśmy się do ambasady Niderlandów z wyrazami zaniepokojenia, oczekiwaniem szczegółowego i pilnego śledztwa w sprawie i oczekiwaniem zapewnienia bezp. obywatelom PL. Nasze służby konsularne w NL są w kontakcie z miejscowymi władzami - napisał wiceszef MSZ.

Seria ataków na sklepy z polskimi produktami

Nad ranem w centrum handlowym De Beverhof w holenderskim Beverwijk ( na północny-zachód od Amsterdamu) doszło do eksplozji w polskim supermarkecie. Jest to już druga eksplozja w tym samym sklepie i czwarty atak z serii, która trwa od tygodnia.

Jak dodano, tym razem zniszczenia są poważniejsze, ucierpiała fasada budynku, a skala eksplozji uszkodziła też centrum handlowe, w którym znajduje się supermarket. 

Do poprzedniego ataku na sklep w Beverwijk doszło 9 grudnia. Wybuch uszkodził wówczas fasadę supermarketu. Nie było żadnych ofiar, nikt też nie odniósł obrażeń. Zaatakowany sklep ma tę samą nazwę, co dwa polskie supermarkety, w których doszło do eksplozji 8 grudnia - Biedronka i należy do tych samych właścicieli, którzy byli również celem ataku.

8 grudnia doszło do eksplozji w dwóch polskich sklepach o nazwie „Biedronka” w Aalsmeer i Heeswijk-Dinther, jednak żaden z nich nie należy do znanej w Polsce sieciówki. Pierwsza z eksplozji miała miejsce w Aalsmeer ok. godz. 3 nad ranem, a druga w małym miasteczku Heeswijk-Dinther w prowincji Brabancja Północna. Służby nie mają pewności, czy obydwa zdarzenia są ze sobą w jakiś sposób powiązane, ponieważ miejsca dzieli odległość 100 km.

Holenderskie media informowały, że sklepy należą do właścicieli o iracko-kurdyjskim pochodzeniu.

„Wszyscy jesteśmy niezależnymi przedsiębiorcami, ale używamy nazwy polskiego supermarketu, ponieważ jest ona znana wśród naszych klientów” - wyjaśniał jeden z właścicieli w rozmowie z portalem Brabants Dagblad.

Właściciel sklepów w Beverwijk i Aalsmeer Mohamed Mahmoed jest przekonany, że za atakami stoi konkurent. Jak powiedział w wywiadzie dla „De Telegraaf”: „Jest kilka stron zainteresowanych tym rynkiem”. Na razie nie wiadomo, kto jest sprawcą ataków, według właściciela nie dotarł do niego żaden list z pogróżkami i nie jest on szantażowany.

Tematy:
Ataki na sklepy z polskimi produktami w Holandii (6)

Zobacz również:

Holandia uznała dwóch rosyjskich dyplomatów za persona non grata
Ambasada Rosji odpowiedziała na wydalenie dyplomatów z Holandii
Holandia: polski supermarket po raz drugi celem ataku
Tagi:
Holandia, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz