20:12 16 Styczeń 2021
Świat
Krótki link
0 50
Subskrybuj nas na

Frakcje opozycyjne armeńskiego parlamentu zainicjowały nadzwyczajne posiedzenie organu ustawodawczego w celu zniesienia stanu wojennego w kraju, oświadczyła deputowana partii „Kwitnąca Armenia” Iweta Tonojan.

„Kwitnąca Armenia” i „Świetlana Armenia” zainicjowały przeprowadzenie w środę nadzwyczajnego posiedzenia parlamentu w celu zniesienia stanu wojennego”, powiedziała Tonojan podczas mitingu opozycji w Erywaniu, którego uczestnicy żądają dymisji premiera Nikol Pasziniana.

Według niej władze sztucznie przeciągają zniesienie stanu wojennego, żeby ograniczyć działania opozycji.

Jeżeli deputowanym (rządzącej – red.) frakcji „Mój krok” wystarczy odwagi, aby przyjść do parlamentu i zatwierdzić porządek obrad, to będzie ich ostatnia szansa, żeby zachować twarz i przyszłość – przekonuje deputowana.

Zniesienie stanu wojennego pozwoliłoby opozycji zainicjować proces dymisji premiera i bez przeszkód przeprowadzać protesty, w czasie stanu wojennego jest to zakazane. Opozycja domaga się odejścia Pasziniana z powodu podpisania przez niego niekorzystnego dla strony armeńskiej porozumienia o zawieszeniu działań wojennych w Górskim Karabachu.

Opozycja domaga się dymisji Pasziniana

W Erywaniu od dłuższego czasu trwają akcje opozycji. Ich uczestnicy żądają odejścia premiera kraju Nikol Pasziniana z powodu podpisania przez niego porozumienia o zawieszeniu ognia w Karabachu. Siły opozycyjne, domagające się dymisji szefa gabinetu ministrów, nominowały na stanowisko premiera byłego szefa rządu Wazgena Manukiana. We wtorek opozycjoniści okrążyli budynek rządu.

Pod koniec września w Górskim Karabachu wznowiono działania wojenne, które stały się kontynuacją wieloletniego konfliktu i doprowadziły do ofiar wśród ludności cywilnej. Strony podjęły kilka prób zawiązania rozejmu, ale sukcesem zakończyło się dopiero trójstronne porozumienie, zawarte w nocy 10 listopada. ZA pośrednictwem Moskwy, Azerbejdżan i Armenia zgodziły się całkowicie wstrzymać ogień i wymienić się jeńcami oraz ciałami poległych. Erywań przekazał również Baku regiony Kelbadżar, Lachin i Agdam. Oprócz tego w regionie rozmieszczono rosyjskie siły pokojowe.

W Azerbejdżanie porozumienie nazwano kapitulacją Armenii. Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew podkreślił, że dokument jest najkorzystniejszy dla jego kraju. Premier Armenii Nikol Paszinian przyznał, że decyzja o pokoju była trudna, jednak pozwoliła zachować to, co straciłby Karabach. Następnie w Erywaniu rozpoczęły się protesty domagające się dymisji szefa rządu.

Zobacz również:

UE chce pomóc ofiarom konfliktu w Górskim Karabachu
Rosyjskie siły pokojowe w Górskim Karabachu
MO Turcji: Decyzja USA odnośnie S-400 jest błędna i musi zostać poprawiona
Tagi:
stan wojenny, protesty, Ilham Alijew, Nikola Paszynian, Azerbejdżan, Armenia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz