Świat
Krótki link
3014
Subskrybuj nas na

Firma Microsoft, prowadząc dochodzenie w sprawie włamania hakerów przez oprogramowanie SolarWinds, którego celem były agencje rządowe USA, odkryła, że oprogramowanie firmy mogła zaatakować jeszcze inna grupa hakerów.

„Co ciekawe, dochodzenie w sprawie włamania do SolarWinds generalnie doprowadziło do odkrycia dodatkowego złośliwego oprogramowania, które wpływa również na produkt SolarWinds Orion” – podała firma w oświadczeniu.

Zgodnie z oświadczeniem ten atak „najprawdopodobniej nie jest powiązany z tym włamaniem i jest używany przez innego atakującego”.

Wcześniej informowano o wielkoskalowym ataku hakerów w Stanach Zjednoczonych za pośrednictwem oprogramowania SolarWinds. Władze USA uważają, że głównym celem ataku były agencje rządowe. Wśród ofiar są Departamenty Obrony, Finansów, Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Handlu, a także Departament Stanu. Ponadto mogły również ucierpieć Departament Energii Stanów Zjednoczonych i Krajowa Agencja Bezpieczeństwa Jądrowego, chociaż Departament Energii twierdzi, że nie miało to wpływu na Agencję Bezpieczeństwa Jądrowego.

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo powiedział, że „całkiem wyraźnie” można powiedzieć o udziale Federacji Rosyjskiej w zakrojonych na szeroką skalę cyberatakach na systemy departamentów rządowych w Stanach Zjednoczonych. Jednak później urzędujący prezydent USA Donald Trump powiedział, że za atakiem hakerów na szereg departamentów USA mogła stać nie Rosja, jak przekonuje szereg mediów, lecz Chiny i podkreślił, że skala cyberataku została w mediach wyolbrzymiona. Z kolei rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow powiedział, że Moskwa nie była zaangażowana w cyberataki.

Zobacz również:

Media ujawniły skalę ataków hakerskich przypisywanych Rosji
Doradca Trumpa „uciekł” z Europy z powodu „rosyjskich cyberataków”
Media: Biden „szykuje odpowiedź” na rosyjskie cyberataki
Tagi:
hakerzy, haker, USA, Rosja, cyberatak, Microsoft
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz