22:05 27 Styczeń 2021
Świat
Krótki link
4242
Subskrybuj nas na

Trzej Rosjanie i Ukrainiec, którzy wrócili do Rosji z Libii, spędzili tam łącznie 10 dni – poinformował uwolniony Wiktor Bodriaga. Rosjanie i Ukrainiec zostali uprowadzeni, kiedy przepływali na jachcie przez terytorium Libii.

Wcześniej szef Funduszu Ochrony Wartości Narodowych Aleksander Małkiewicz powiedział, że z niewoli w Libii wypuszczono trzech Rosjan i Ukraińca. Przy udziale rosyjskich dyplomatów, w tym wiceministra spraw zagranicznych Rosji Michaiła Bogdanowa, kwestia powrotu zatrzymanych do kraju została szybko rozwiązana. Samolot z marynarzami wylądował na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo w nocy z soboty na niedzielę.

Byliśmy w niewoli przez dziesięć dni – powiedział dziennikarzom Wiktor Bodriaga.

„Pewnej nocy byliśmy związani przez 12 godzin, unieruchomieni. Byliśmy zmuszeni do ciągłego pozostawania w tej samej pozycji” – dodał. Jak podkreślił, byli torturowani, w wyniku czego on i główny mechanik zachorowali.

Kapitan zatrzymanego jachtu Dimitrij Dimitriadi zwrócił uwagę dziennikarzy na ślady na nadgarstkach Bodriagi i wyjaśnił, że były to rany spowodowane przez opaski uciskowe, którymi związano mu ręce, zamiast kajdanek.

Dimitriadi powiedział też, że nie wyjaśniono im przyczyn uprowadzenia.

„Płynęliśmy na naszym jachcie. Nikogo nie zabiliśmy, nikogo nie zatrzymaliśmy… Po prostu przepływaliśmy w pobliżu tego państwa. I zostaliśmy złapani” – wyjaśnił kapitan statku.

Pytani o to, jaki był cel zatrzymania, marynarze nie potrafili odpowiedzieć.

Nie możemy zrozumieć, co chcieli osiągnąć – powiedział Wiktor Bodriaga.

Zobacz również:

Turecki statek zatrzymany w Libii: Ankara grozi poważnymi konsekwencjami
Norweska firma odmówiła certyfikacji Nord Stream 2
W USA 11 senatorów zakwestionuje wyniki wyborów prezydenckich
Grecja przedłużyła i zaostrzyła kwarantannę z powodu COVID-19
Strony konfliktu w Libii zgodziły się na zawieszenie broni
Tagi:
niewola, Libia, Rosjanie
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz