21:33 20 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
224612
Subskrybuj nas na

Dyplomata Oleg Tiapkin, dyrektor Trzeciego Departamentu Europejskiego MSZ Rosji w wywiadzie dla agencji Sputnik poruszył temat stosunków rosyjsko-polskich, podkreślając bezpodstawność żądań Warszawy, która domaga się zwrotu fragmentów samolotu prezydenta Kaczyńskiego.

Jak dodał, Moskwa w dalszym ciągu nie otrzymała odpowiedzi od Polski na swój wniosek ws. nagrania rozmowy prezydenta i jego brata przed katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem w 2010 roku.

Oleg Tiapkin mówił także o perspektywach dokończenia budowy gazociągu Nord Stream 2.

– Wcześniej MSZ Rosji podkreślało już, że nie ma wątpliwości co do zakończenia budowy Nord Stream 2. Czy znane są już wstępne daty zakończenia budowy gazociągu?

– Dokładne terminy zakończenia budowy zależą od wielu czynników, o ile rozumiem między innymi od warunków pogodowych. Ale to pytanie lepiej zadawać przedstawicielom firmy-operatora projektu, która uzyskuje informacje bezpośrednio od okrętów do układania rur na Morzu Bałtyckim.

W dalszym ciągu nie mamy wątpliwości co do pomyślnej realizacji Nord Stream 2 pomimo rosnącego nacisku władz USA na zachodnioeuropejskich partnerów biznesowych Gazpromu. Całkiem niedawno kanclerz federalna niemieckiego rządu Angela Merkel powiedziała, że stanowisko niemieckiego rządu, który popiera budowę gazociągu, pozostaje niezmienne. To dla nas punkt wyjścia. Ze swojej strony rosyjskie firmy są zdecydowane wypełniać umowy komercyjne, podpisane między innymi z wieloma niemieckimi koncernami.

– Moskwa niejednokrotnie mówiła, że czeka na odpowiedź od prokuratury Polski na wniosek o stenogram rozmowy telefonicznej prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego z bratem Jarosławem przed katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem w 2010 roku, ale jak na razie nie ma żadnej reakcji Warszawy. Czy rosyjscy dyplomaci zwracali się poprzez swoje kanały do polskich kolegów w tej sprawie? Jakie działania podejmie strona rosyjska, jeśli odpowiedź nie nadejdzie?

– Strona rosyjska ściśle przestrzega obowiazującego w naszym kraju prawa, regulującego prowadzenie działań śledczych, wypełnia swoje międzynarodowe i dwustronne zobowiązania w zakresie udzielania pomocy prawnej w sprawach karnych, nie ingeruje w działania procesualne, prowadzone przez polskie kompetentne organy.

Wypełnienie odpowiednich procedur w ramach poruszonych przez Pana kwestii przewiduje współpracę resortów profilowych. Prokuratura Generalna Rosji w ramach wniosku o pomoc prawną zwróciła się do strony polskiej z prośbą o przedstawienie kopii stenogramu i fonogramu nagrania rozmowy telefonicznej prezydenta Lecha Kaczyńskiego z bratem, jaka miała miejsce bezpośrednio przed katastrofą lotniczą. O ile mi wiadomo, odpowiedź jak na razie nie przyszła. Mamy nadzieję, że te materiały pomogą rzucić dodatkowe światło na okoliczności tragedii, do jakiej doszło 10 kwietnia 2010 roku.

– Polska domaga się wydania fragmentów prezydenckiego Tu-154, który rozbił się w 2010 roku pod Smoleńskiem. Rosja czeka na wyniki śledztwa polskiej komisji. Dlaczego Pana zdaniem dochodzenie tak się przeciąga? Na ile uzasadnione są oświadczenia Polaków, że żadna norma międzynarodowego prawa nie daje podstaw do przetrzymywania przez Rosję polskiej własności?

– Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji i inne resorty profilowe niejednokrotnie oświadczały, że do czasu zakończenia w Rosji działań śledczych, które są prowadzone, między innymi na podstawie coraz to nowych i nowych wniosków polskiej strony, a także podjęcia ostatecznej decyzji procesualnej, wszystkie dowody rzeczowe powinny znajdować się na terytorium Federacji Rosyjskiej.

Jeśli chodzi o odwoływanie się Polaków do prawa międzynarodowego, które z ich punktu widzenia nie pozwala rzekomo Rosji przechowywać dowodów rzeczowych na swoim terytorium, zapewniając przy tym dostęp do nich polskim śledczym, to jest to bezpodstawne. Strona polska niejednokrotnie była informowana o zasadach procedury zwrotu dowodów rzeczowych.

Zgodnie z międzynarodową praktyką prowadzenia dochodzeń ws. katastrof lotniczych dowody rzeczowe, w tym fragmenty statku powietrznego są przekazywane dopiero po zakończeniu działań śledczych, które w naszym przypadku jeszcze trwają. W związku z tym podejmowane przez polską stronę próby odwoływania się do prawa międzynarodowego, żądania powrotu fragmentów prezydenckiego Tu-154 do Polski są całkowicie nieuzasadnione.

Zobacz również:

Statek do układania rur Nord Stream 2 wrócił do Kaliningradu
Amerykanie grożą europejskim firmom sankcjami z powodu Nord Stream 2
Tagi:
Prokuratura Generalna, Morze Bałtyckie, katastrofa smoleńska, Niemcy, USA, Rosja, sankcje, Tu-154, Nord Stream
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz