21:46 05 Marzec 2021
Świat
Krótki link
9761
Subskrybuj nas na

Publicysta Sebastien Roblin w artykule dla magazynu „The National Interest” wymienił rosyjskie okręty, które – jego zdaniem – całkowicie zdominowały Morze Czarne.

Pierwszym okrętem bojowym wymienionym w artykule jest krążownik rakietowy „Moskwa”, okręt flagowy rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Jego długość to 186 metrów, czyli ponad dwa boiska do piłki nożnej. Powstał do niszczenia lotniskowców. Niemniej jednak autor uważa, że okręt flagowy z serii 11356, fregata „Admirał Grigorowicz”, ma istotniejsze znaczenie dla Floty Czarnomorskiej.

Ten statek o wyporności czterech tysięcy ton został wykonany w technologii stealth i wyposażony w ochronę radarową

– zaznaczył Roblin.

Bojowe możliwości floty potęgują korwety rakietowe projektu „Mołnia”, które – zdaniem publicysty – nie robią piorunującego wrażenia.

Jednak zostały uzbrojone w pociski manewrujące P-270 „Moskit”, które lecą do celów oddalonych prawie o 300 kilometrów z prędkością trzykrotnie większą od prędkości dźwięku.

Roblin nie pominął też okrętów podwodnych projektu 636 „Warszawianka”, które nie są widoczne dla radarów i nadają się do patrolowania w płyciznach Morza Czarnego.

Jak podkreślił, Flota Czarnomorska prawdopodobnie nie ma dużej liczby ogromnych okrętów wojennych, ale posiada małe, dyskretne jednostki, które mogą zagrozić wrogowi ze znacznej odległości.

Zobacz również:

Myśliwce F-35 z prawie tysiącem defektów: są nie do naprawienia?
Rosyjska broń hipersoniczna na amerykańskiej granicy. O co chodzi?
Jak czołg Т-14 „Armata” poradzi sobie w sieciocentrycznej wojnie?
Tagi:
okręty, marynarka wojenna, Morze Czarne, Flota Czarnomorska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz