16:28 13 Czerwiec 2021
Świat
Krótki link
Aresztowanie Aleksieja Nawalnego (75)
5702
Subskrybuj nas na

Kreml nie boi się masowych protestów w związku z zatrzymaniem blogera Aleksieja Nawalnego, uważa wezwania do takich protestów za alarmujące, może to być powód do analizy takich wypowiedzi pod kątem wezwań do nielegalnych czynów - powiedział dziennikarzom rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.

Pieskow mówiąc o tym, jak Kreml ocenia wezwanie Nawalnego do wyjścia na ulice w związku z tym, co się dzieje, zaznaczył, że są to „niepokojące wezwania”.

Nie jesteśmy organem, który może to ocenić. Ale z pewnością może to być powodem do pewnej analizy i ekspertyzy pod kątem wezwań do nielegalnych czynów

- dodał rzecznik prasowy prezydenta.

Kreml nie jest skłonny do wyolbrzymiania popularności Aleksieja Nawalnego, dodał rzecznik prasowy prezydenta Rosji.

Nie jesteśmy skłonni do przesady. Jesteśmy skłonni do trzeźwej oceny wszystkiego i wszystkich. I myślę, że dzisiaj powiedzieliśmy już wystarczająco dużo na ten temat

- odpowiedział Pieskow na prośbę dziennikarzy o komentarz na temat popularności Nawalnego w Rosji i na świecie.

Ponadto, zdaniem Pieskowa, Kreml nie zamierza wsłuchiwać się w wypowiedzi z zagranicy na temat Aleksieja Nawalnego, ale opowiada się za dobrymi relacjami ze wszystkimi krajami.

Słyszymy te wypowiedzi, ale w tym przypadku nie możemy i nie zamierzamy brać ich pod uwagę. Mówimy o fakcie nieprzestrzegania rosyjskiego prawa przez obywatela Rosji. Jest to absolutnie wewnętrzna sprawa i nie pozwolimy nikomu ingerować w to i nie zamierzamy wsłuchiwać się w takie oświadczenia

- powiedział Pieskow dziennikarzom, gdy poproszono go o skomentowanie wezwań wielu krajów do uwolnienia Nawalnego i nałożenia sankcji.

Pieskow podkreślił, że Rosja jest zainteresowana dobrymi stosunkami, które „w żaden sposób nie są indeksowane przez jednego obywatela”.

W poniedziałek sędzia Sądu Miejskiego w Chimkach podczas wyjazdowego posiedzenia na oddziale policji pod Moskwą skazał Nawalnego na 30 dni więzienia. Rosyjski bloger został zatrzymany w niedzielę na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo po powrocie z Niemiec, gdzie był leczony po incydencie z rzekomym otruciem.

Nawalny ma dwa wyroki w zawieszeniu. Pierwszy, w sprawie „Kirowlesa”, dotyczył defraudacji ponad 16 milionów rubli; drugi w sprawie Yves Rocher związany z kradzieżą ponad 30 milionów rubli. Nie przyznaje się do winy, uważając to za prześladowanie motywowane politycznie.

Tematy:
Aresztowanie Aleksieja Nawalnego (75)

Zobacz również:

Aleksiej Nawalny pozostanie w areszcie do 15 lutego
Tagi:
Niemcy, zatrzymanie, policja, polityk, Rosja, opozycja, Aleksiej Nawalny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz