18:02 26 Luty 2021
Świat
Krótki link
6026
Subskrybuj nas na

Podczas wczorajszego wideoszczytu szefów państw i rządów UE debatowano co jeszcze może zrobić Wspólnota na rzecz powstrzymania rozprzestrzeniania się koronawirusa. Jednym z pomysłów ma być wprowadzenie ciemnoczerwonych stref.

W trakcie czterogodzinnego spotkania unijnych liderów przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wyraziła zaniepokojenie faktem, że pojawia się coraz więcej mutacji koronawirusa. Do tej pory stwierdzono 3 różne mutacje wirusa: wariant brytyjski, który jest najbardziej zaraźliwy, wariant południowoafrykański i brazylijski. Dlatego jej zdaniem UE musi jak najszybciej zareagować.

Przedstawiciele państw UE omówili kilka kluczowych kwestii: przyspieszenie procesu szczepień, wprowadzenie certyfikatów szczepień, zajęcie się nowymi wariantami wirusa, wspieranie krajów sąsiednich w zakresie szczepionek.

​Szefowa KE zapowiedziała, że na terenie Wspólnoty zostaną wprowadzone tzw. ciemnoczerwone strefy, czyli miejsca w UE, gdzie mamy do czynienia z największa koncentracją zakażeń koronawirusem. Dodała, że osoba, która opuszczałaby taką strefę musiałaby zrobić test przed wyjazdem, a po powrocie czekałaby ją obowiązkowa kwarantanna. Jednocześnie zaznaczono, że wewnętrzne granice UE powinny zostać otwarte, żeby zapewnić płynność, ale każde z państw ma prawo do wprowadzenia ograniczeń i restrykcji we własnym zakresie, np. obowiązkowych testów czy kwarantanny.

Natomiast według szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela wszystkie obostrzenia powinny zostać utrzymane, a nawet zaostrzone. W trakcie rozmów ustalono także, że należy zwiększyć liczbę testów na nowe mutacje koronawirusa. Jak zaznaczyła von der Leyen, trzeba przyspieszyć sekwencjonowanie genomu wirusa i wymianę informacji, a zgodnie z zaleceniami KE kraje UE powinny testować 5 proc. próbek pod kątem nowych wariantów wirusa, a aktualnie robią to tylko dwa kraje.

Kolejną kwestią, nad którą dyskutowano były paszporty dla zaszczepionych, chociaż podczas rozmów używano nazwy - certyfikaty. Jak wyjaśniono, dokumenty poświadczające szczepienie miałyby być wstępnie wykorzystywane tylko do celów medycznych.

Charles Michel oświadczył, że przywódcy UE liczą na przyspieszenie procesu szczepień, żeby zdążyć wyszczepić do lata 70 proc. populacji Europy, dlatego firmy farmaceutyczne powinny przestrzegać zobowiązań w kwestii terminów dostaw preparatów.

Wszystkie możliwe środki będą brane pod uwagę, żeby zapewnić szybkie dostawy (...) i żeby uniknąć opóźnień – podkreślił Michel.

Zobacz również:

W obwodzie kaliningradzkim pojawiło się nowe przejście graniczne
WHO: świat znajduje się na granicy upadku moralnego
Gigantyczne kolejki na granicy z Ukrainą, a będzie jeszcze gorzej
Tagi:
Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz