16:18 26 Luty 2021
Świat
Krótki link
Sprawa Polaka przebywającego w śpiączce w brytyjskim szpitalu (9)
517
Subskrybuj nas na

Nadal trwają wysiłki polskich władz, żeby sprowadzić do kraju Polaka, który w stanie śpiączki przebywa w szpitalu w Wielkiej Brytanii. Resort spraw zagranicznych zapewnił mu paszport dyplomatyczny, a Sąd Okręgowy w Warszawie podjął decyzję o ubezwłasnowolnieniu i zgodził się na przetransportowanie z Wielkiej Brytanii do Polski.

Szereg działań podjęło w tej sprawie m.in MSZ Polski, Ministerstwo Sprawiedliwości i resort zdrowia. W piątek wieczorek rzeczniczka prasowa warszawskiej prokuratury okręgowej Aleksandra Skrzyniarz poinformowała, że 22 stycznia 2021 roku prokuratura złożyła do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o całkowite ubezwłasnowolnienie obywatela polskiego przebywającego na terenie Wielkiej Brytanii.

Wiceminister zdrowia: Transport Polaka możliwy w ciągu godziny

W komunikacie, który został przekazany PAP wyjaśniono, że prokuratura ma na celu zapewnić pacjentowi „realną możliwość ochrony należnych mu praw człowieka i obywatela, w szczególności prawa do ochrony życia i zdrowia”.

Rzeczniczka prokuratury dodała, że Sąd Okręgowy na wniosek prokuratora orzekł o wydaniu zgody na jego transport z Wielkiej Brytanii do Polski. Jednocześnie prokuratura poinformowała, że decyzja o złożeniu wniosku ws. ubezwłasnowolnienia została podyktowana troską o ochronę praw i interesów mężczyzny, który sam nie może o sobie zdecydować. Dodano, że zwrócono się także o ustalenie mu doradcy tymczasowego, najprawdopodobniej najbliższej mu osoby, żeby zabezpieczyć jego interesy.

Z kolei wiceminister sprawiedliwości Michał Warchoł, który był pomysłodawcą, żeby nadać Polakowi status dyplomatyczny, przekazał, że dokument jest już gotowy i czeka w polskim konsulacie w Londynie. 

Ze swojej strony szpital University Hospitals Plymouth NHS Trust w Wielkiej Brytanii, w którym leży pacjent wydał oświadczenie i zapewnił, że personel dba o jak najlepszą opiekę, dobro mężczyzny i jego bezpieczeństwo. 

„Opieka szpitala i leczenie R.S. są całkowicie zgodne z orzeczeniami sądów. Nadal zapewniamy kontynuowanie kompleksowej opieki tak, jak robimy to w przypadku wszystkich pacjentów pod koniec ich życia” – napisał szpital w oświadczeniu.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska powiedział w Radiu Zet, że jak tylko Brytyjczycy wydadzą zgodę, to pacjent w ciągu godziny może być już w Polsce i trafić pod opiekę polskich lekarzy. - Z punktu widzenia logistycznego, medycznego jesteśmy gotowi, czekamy tylko na sygnał, kiedy taki ewentualny transport może nastąpić – podkreślił Kraska. Dodał, że mężczyzna miałby trafić do kliniki „Budzik”, która zadeklarowała chęć przyjęcia pacjenta. W jego ocenie zawsze trzeba dać szansę człowiekowi, ponieważ to nie my decydujemy ile ktoś ma żyć.

RPO, Episkopat, prezydent, klinika „Budzik”, włączają się do walki o życie Polaka

Sprawą polskiego obywatela zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskim Adam Bodnar, który zwrócił się w tym celu do brytyjskiej komisji praw człowieka i niedyskryminacji z prośbą o podjęcie działań mających na celu rozwiązanie patowej sytuacji. Jak podkreślił w piśmie, „kwestia odstawienia nawodnienia i odżywiania budzi poważne kontrowersje wśród prawników, lekarzy i etyków”, dlatego apeluje o wypracowanie kompromisowego stanowiska.

Wcześniej MSZ Polski wielokrotnie na prośbę części rodziny mężczyzny interweniowało w sprawie, o czym szczegółowo informowano w oświadczeniu. W sprawę zaangażował się też prezydent Andrzej Duda za pośrednictwem szefa kancelarii Krzysztofa Szczerskiego, który rozmawiał o sytuacji Polaka z ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce Anną Clunes. Z ambasador rozmawiała również Marszałek Sejmu Elżbieta Witek, o czym poinformowała za pośrednictwem Twittera. Marszałek wcześniej wysłała w tej sprawie list do spikera Izby Gmin.

Z kolei przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki zwrócił się z prośbą o pomoc w ratowaniu życia Polaka do swojego brytyjskiego odpowiednika kardynała Vincenta Nicholsa. Arcybiskup podkreślił w liście, że informacja o zaprzestaniu żywienia pacjenta wręcz wstrząsnęła opinia publiczną w Polsce. „De facto został on skazany na śmierć przez zagłodzenie” - stwierdził Przewodniczący Episkopatu.

Do sprawy włączyła się też klinika „Budzik”. Członek rady nadzorczej placówki i jednocześnie poseł Porozumienia prof. Wojciech Maksymowicz zadeklarował w rozmowie z portalem Interia, że klinika jest gotowa pomóc i przyjąć Polaka. Do akcji zaangażował się także Instytut Ordo Iuris, publikując petycję w obronie jego życia.

W śpiączce od listopada 2020

Polak od kilkunastu lat mieszka w Anglii. 6 listopada 2020 roku doznał zatrzymania pracy serca na co najmniej 45 minut. Według szpitala w Plymouth w następstwie zdarzenia doszło do poważnego i trwałego uszkodzenia mózgu, dlatego placówka zwróciła się do sądu o wydanie zgody na odłączenie pacjenta od aparatury podtrzymującej życie - sąd taką zgodę wydał. Rodzina mężczyzny jest podzielona w tej sprawie, żona i dzieci wyrażają zgodę, natomiast matka i siostra oraz mieszkające w Anglii druga siostra mężczyzny i jego siostrzenica są przeciwne takiemu rozwiązaniu.

Tematy:
Sprawa Polaka przebywającego w śpiączce w brytyjskim szpitalu (9)

Zobacz również:

Polak w śpiączce ze statusem dyplomatycznym? MSZ: Nie można w świetle prawa skazywać na śmierć
Batalia o życie Polaka w śpiączce: brytyjski sąd chce odłączyć go od aparatury. Interweniuje MSZ
„Skazany na śmierć przez zagłodzenie”: Duda i KEP włączają się do walki o życie Polaka w śpiączce
Tagi:
MSZ Polski, śpiączka, Wielka Brytania, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz