16:52 13 Czerwiec 2021
Świat
Krótki link
4529
Subskrybuj nas na

Jackson Reffitt, syn jednego z uczestników zamieszek na Kapitolu Guya Reffitta, poinformował FBI o planach swojego ojca „zorganizowania czegoś większego” podczas wiecu 6 stycznia, pomimo gróźb ze strony Reffitta Sr., donosi gazeta „New York Times”.

Ojciec powiedział 18-letniemu Jacksonowi, że brał udział w szturmie na Kapitol i zagroził swojemu synowi, że jeśli Jackson zgłosi to policji, zostanie zdrajcą. A „zdrajców się rozstrzeliwuje” – powiedział ojciec.

Jackson Reffitt ostrzegł FBI kilka tygodni przed wiecem, że jego ojciec coś knuje.

Zawsze mi mówił, że planuje zrobić coś wielkiego… Ale nie wiedziałem co

– powiedział Jackson w wywiadzie.

Raffitt Sr., aresztowany 16 stycznia, jest oskarżony o utrudnianie pracy wymiaru sprawiedliwości i umyślne wejście do budynku lub obszaru o ograniczonym dostępie bez uprawnień. Agenci FBI znaleźli w domu Reffitta karabin i pistolet. Podczas śledztwa Reffitt przyznał, że zabrał pistolet ze sobą do Waszyngtonu.

Jackson nie żałuje swojej decyzji i ma nadzieję, że z czasem stosunki z ojcem ulegną poprawie.

6 stycznia zwolennicy ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa dokonali szturmu na Kapitol po wiecu Trumpa w Waszyngtonie, prace Kongresu zostały przerwane na kilka godzin. W wyniku zamieszek zginęli uczestniczka demonstracji i policjant, a trzy inne osoby zmarły z przyczyn niezwiązanych z użyciem siły. Po tym, jak organy ścigania usunęły uczestników zamieszek z budynku Kongresu, kongresmeni zatwierdzili zwycięstwo w ostatnich wyborach prezydenckich Demokraty Joe Bidena. Izba Reprezentantów Kongresu oskarżyła Trumpa o podżeganie do buntu.

Zobacz również:

Szykuje się kolejny „najazd” na Kapitol? Media: Doskonałą okazją może być inauguracja Bidena
Republikanin próbował wejść do budynku Kapitolu z bronią
CNN: w USA zatrzymano mężczyznę usiłującego dostać się na terytorium Kapitolu
Tagi:
FBI, Joe Biden, Donald Trump, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz