03:42 25 Luty 2021
Świat
Krótki link
7124
Subskrybuj nas na

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmitrij Kuleba powiedział, że Kijów popiera apele o uwolnienie Aleksieja Nawalnego, ponieważ jest on wrogiem prezydenta Rosji Władimira Putina, jednocześnie Kuleba przypomniał Nawalnemu o jego porównaniu Krymu do kanapki z kiełbasą i powiedział, że Ukraińcy nie powinni się zauroczyć rosyjskim blogerem

Wcześniej MSZ Ukrainy potępiło działania rosyjskich organów ścigania wobec uczestników nielegalnych protestów w Rosji i zatrzymań przedstawicieli opozycji.

MSZ Rosji radziło już zagranicznym politykom, komentującym sytuację z Nawalnym, aby szanowali prawo międzynarodowe i zajmowali się problemami swoich krajów, a minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow zaznaczył, że wypowiedzi zagranicznych polityków na ten temat są „podobne do siebie”. Z kolei rzecznik prasowy prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrij Pieskow zaznaczył, że Kreml nie zamierza słuchać wypowiedzi z zagranicy na temat Nawalnego.

To, co dzieje się teraz w Federacji Rosyjskiej, jest ważne również dla interesów Ukrainy… jest takie powiedzenie: wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Można to powiedzieć o Nawalnym jako o osobie, która jest teraz uosobieniem protestów, w czyjej obronie wyszli… właściwie Rosjanie wyszli nie w obronie Nawalnego, lecz w obronie samych siebie. Ale jest wrogiem Putina, więc wspieramy wolność Nawalnego i wszystkich ludzi, którzy popierają tę wolność - powiedział Kuleba na antenie stacji telewizyjnej Ukraina24.

Kuleba uważa również, że Rosja i tak będzie musiała zwrócić Ukrainie Krym. „Nie powinniśmy się również zauroczyć Aleksiejem Nawalnym z punktu widzenia interesów Ukrainy. Jestem przekonany, że kanapkę trzeba będzie zwrócić, lecz nie nadgryzioną, ale świeżą, w dobrym stanie. Tu nie powinno być żadnych złudzeń” - powiedział.

Kuleba nawiązał do wcześniejszej wypowiedzi Nawalnego, który powiedział, że teraz Krym de facto „należy” do Rosji, a rzeczywistość jest rzekomo taka, że ​​jest „częścią Federacji Rosyjskiej” i już nigdy nie wróci na Ukrainę. Pytał też retorycznie, czy „Krym to kanapka z kiełbasą, czy co, żeby ją przynosić tam i z powrotem?”

Aleksiej Nawalny w areszcie

Poszukiwany listem gończym rosyjski bloger i opozycjonista Aleksiej Nawalny w ubiegłą niedzielę wrócił do Rosji z Niemiec, gdzie przechodził leczenie po incydencie z rzekomym otruciem. Został zatrzymany na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo.

W poniedziałek Sąd Miejski w podmoskiewskich Chimkach podczas posiedzenia wyjazdowego w oddziale policji zadecydował o aresztowaniu go na okres 30 dni do 15 lutego za wielokrotne naruszenie zasad zwolnienia warunkowego.

Aleksiej Nawalny ma dwa wyroki w zawieszeniu. Pierwszy w sprawie „Kirowlesa”, która dotyczyła sprzeniewierzenia ponad 16 milionów rubli (ok. 216 tys. dolarów), drugi w sprawie „Yves Rocher”, związanej z kradzieżą ponad 30 mln rubli (ok. 405 tys. dolarów).

Zobacz również:

Ryga: Rada miejska nie zgodziła się na wiec poparcia dla Nawalnego
Francja i Czechy chcą „ukarania” Rosji za aresztowanie Nawalnego
Przewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej: Nie będzie pilnej debaty w PACE ws. Nawalnego
Tagi:
Aleksiej Nawalny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz