17:08 26 Luty 2021
Świat
Krótki link
Autor
26863
Subskrybuj nas na

Miniony rok upłynął pod znakiem przejęć i bankructw amerykańskich firm łupkowych. Nowy prezydent jest w stanie doprowadzić sektor do prawdziwego upadku. Joe Biden obiecał pozostawić branżę bez finansowania – wiercenia otworów w poszukiwaniu gazu łupkowego nie pasuje do jego zielonej polityki.

W branży dojdzie do masowych zwolnień, załamania się produkcji i utraty niezależności energetycznej, o którą producenci łupków zabiegają od dziesięciu lat.

Fala bankructw

W 2020 roku w Stanach Zjednoczonych zbankrutowało prawie 150 producentów łupków. Liczba platform gazowych i wiertniczych systematycznie spada, firmy wstrzymują działalność. Większość graczy nie była w stanie przetrwać pandemii koronawirusa. Spadł popyt na surowce energetyczne oraz notowania ropy.

Ucierpieli przede wszystkim ci, którzy mieli problemy jeszcze przed pandemią: zadłużali się z powodu dotkliwego braku inwestycji. Od 2018 roku Wall Street straciło zainteresowanie branżą, oceniając, że praktycznie nie przynosi ona zysku, większość projektów jest głęboko nieopłacalna.
A w ubiegłym roku, według szacunków Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), inwestycje w produkcję łupków spadły o ponad połowę - do 45 miliardów dolarów.

Tania ropa nie pozostawiła wielu szansy na przetrwanie. Teraz sytuacja nieco się poprawiła. Według szacunków EIA średnia cena Brent w 2021 roku nie przekroczy 45,62 dolara, a WTI (West Texas Intermediate) - 43,31 dolara. Producenci łupków potrzebują co najmniej 50 dolarów. Według prognozy KPMG do końca roku zbankrutuje 250 firm.

Straty ponieśli nie tylko mali gracze, ale także giganci. Wśród nich Whiting Petroleum i California Resources, pionier branży łupkowej Chesapeake Energy, największy producent łupków Extraction Oil & Gas oraz firma usługowa Hornbeck Offshore Services.

Po bankructwach następuje fala przejęć. Pod koniec roku miały miejsce dwie duże transakcje o łącznej wartości 17 miliardów dolarów: Pioneer Natural Resources przejął Parsley Energy wraz z miliardami dolarów długu, a Conoco Phillips - Concho Resources, która straciła ponad połowę swojej wartości i ledwo utrzymała się na powierzchni.

Jednak eksperci ostrzegają: fuzje i przejęcia nie zwiększą produkcji. Dla branży to tylko sposób na przetrwanie.

Rekordowa zapaść

Prezydent USA Joe Biden
© REUTERS / Kevin Lamarque
Według prognozy Agencji Informacji Energetycznej EIA (wchodzącej w skład Departamentu Energii) wydobycie łupków spadnie z obecnych 11,3 mln baryłek dziennie (czyli już 2,5 mln mniej niż przed kryzysem) do 7,5 mln. Oczekuje się, że wydobycie zostanie ograniczone w sześciu z siedmiu najbardziej produktywnych basenów łupkowych, w których skoncentrowana jest trudna do wydobycia ropa: Bakken, Eagle Ford, Permian, Anadarko i Appalachian.

Ze styczniowych prognoz Fitch wynika, że branża łupkowa nie będzie w stanie powrócić do poziomów sprzed kryzysu jeszcze przez 2-3 lata - producentom zależy na optymalizacji kosztów i zwrocie inwestycji, a nie na zwiększaniu produkcji.

Jednocześnie analitycy podkreślają: Biden jest w stanie ostatecznie pogrzebać wszelkie nadzieje na poprawę sytuacji. Chociaż światowe przywództwo Stanów Zjednoczonych w wydobyciu ropy jest zasługą właśnie producentów łupków.

Wykończyć branżę

Nowy prezydent jest zwolennikiem zielonej polityki. Biden planuje znacznie zmniejszyć finansowanie firm łupkowych, ponieważ zamierza osiągnąć „zerową emisję” do atmosfery do 2050 roku.

Zgodnie z programem wyborczym Demokraty rząd nie będzie wydawał zezwoleń na stosowanie technologii szczelinowania hydraulicznego na terenach publicznych. To dość poważna decyzja, bo prawie 13 procent gazu ziemnego jest wydobywane na ziemiach, będących własnością federalną. Według ekspertów S&P Global Platts, w takim tempie do końca 2024 roku wydobycie ropy i gazu w Stanach Zjednoczonych spadnie do 2 mln baryłek dziennie.

Biden zapewnia, że nie jest przeciwny samej technologii, ale nie zgadza się z jej dotowaniem. Jednak czysty ekologicznie system zaopatrywania w energie zmniejszy popyt na paliwa kopalne, a wyższe koszty pozbawią producentów zysków.

Inną konsekwencją są masowe zwolnienia. Przed kryzysem w przemyśle naftowo-gazowym zatrudnionych było około dziesięciu milionów ludzi, z powodu pandemii i zamknięcia otworów wiertniczych zwolniono około stu tysięcy.

Proszę pomyśleć o niszczycielskim wpływie, jaki będzie to miało na naszą gospodarkę. Zastanówcie się, jak by to było wrócić do uzależnienia energetycznego

— ostrzegł w kwietniu Nicholas DeIuliis, prezes firmy gazowej CNX Resources Corporation.

Nie wysłuchano go. Wydaje się, że Biden postawił krzyżyk na całej „dekadzie łupkowej” - kiedy Stany Zjednoczone uzyskały niezależność energetyczną i status eksportera netto, zalewając światowy rynek ropą łupkową.

Zobacz również:

Lider niemieckiej partii rządzącej o Nord Stream 2: „Dostawy energii do Niemiec to ważna kwestia”
Rezolucja ws. impeachmentu Trumpa trafiła do Senatu
Jak Amerykanie oceniają początek prezydentury Bidena?
Tagi:
bankructwo, ropa łupkowa, Joe Biden, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz