Świat
Krótki link
8773
Subskrybuj nas na

Plany Ukrainy dotyczące zorganizowania blokady powietrznej Krymu poprzez zastraszanie rosyjskich linii lotniczych są skazane na porażkę, a port lotniczy na półwyspie co roku zwiększa liczbę i geografię lotów, powiedział deputowany Dumy Państwowej z krymskiego regionu Michaił Szeremiet.

Ukraińska prokuratura zwróciła się wcześniej do Interpolu z prośbą o międzynarodowe ściganie samolotów, które latały na Krym, rzekomo naruszając tym samym zasady wykonywania lotów międzynarodowych nad terytorium półwyspu. Od 2014 roku resort ustalił około 500 takich samolotów i zaocznie „zajął” 190 samolotów rosyjskich linii lotniczych, które wykonują regularne loty pasażerskie na Krym.

„Ukraińscy działacze udają świetnych detektywów, chociaż w rzeczywistości dążą do jednego celu – zorganizowania blokady powietrznej, zamknięcia granic i uniemożliwienia wjazdu na Krym, zwłaszcza z innych krajów, tak, aby jak najmniej osób mogło zobaczyć uderzającą transformację półwyspu od momentu zjednoczenia z Rosją.

Ale chcę powiedzieć, że wszystkie próby władz Kijowa są skazane na niepowodzenie, nie pociągną za sobą żadnych konsekwencji. Port lotniczy Krymu – lotnisko w Symferopolu – każdego roku zwiększa liczbę i geografię lotów

– powiedział Sputnikowi Szeremiet.

Według niego pomimo wszelkich wysiłków Ukrainy, przedstawiciele społeczności międzynarodowej odwiedzili i będą nadal odwiedzać Krym i cieszyć się świetlaną przyszłością mieszkańców półwyspu w Rosji.

Od marca 2014 roku Ukraina zamknęła przestrzeń powietrzną nad Krymem w związku z brakiem możliwości nadzoru nad bezpieczeństwem lotów przy organizacji ruchu lotniczego, a także zapewnienia bezpieczeństwa lotów, Kijów oficjalnie zaprzestał działalności wszystkich portów lotniczych na terenie półwyspu.

Zobacz również:

Ukraina nie będzie kupować gazu od Rosji
Tagi:
Interpol, blokada, blokada energetyczna Krymu, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz