21:27 05 Marzec 2021
Świat
Krótki link
8885
Subskrybuj nas na

„Pałac” w Gelendżyku, o którym jest mowa w reportażu Aleksieja Nawalnego, znajduje się na zerowym etapie budowy, wynika z reportażu dziennikarzy kanału w Telegramie „Mash”.

„Przyjeżdżający do pałacu widzą wejście bez bramy – po prostu jej tu nie ma. Żadnej kopii Carskiego orła z koroną Pałacu Zimowego. Opisanie lokalizacji jest dosyć proste – to jeden ogromy beton. Tak naprawdę wszystko znajduje się na zerowym etapie budowy” – podkreślono w materiale.

Dziennikarzom towarzyszył przedstawiciel wydziału technicznego, który nadzoruje budowę pałacu już od sześciu lat. Korespondentom udało się zobaczyć 16 jednakowych pomieszczeń: „betonowy pokój za betonowym pokojem”.

Przy czym tam, gdzie w „dochodzeniu” Nawalnego mieścił się pokój do palenia sziszy, zamiast fajek wodnych znajduje się „pomieszczenie” dla pracowników budowy: ich kaski, ubrania na zmianę i buty.

„Spa” to póki co pomieszczenie na początkowym etapie budowy, a „aquadyskotekę” budowniczy nazywają fontanną, która również jeszcze nie działa. Na kadrach reportażu widać deski, liczne przewody, betonowe bloki i napisy: „gniazdka nie działają”.

„Wokół krząta się pełno robotników. Na każdym kroku natykamy się pracowników budowy. Kiedy oglądaliśmy posiadłość, chłopaki wiercili i zajmowali się tym, czym powinni się zajmować... Szczerze powiedziawszy, to było dość nudno. Nie udało się zobaczyć TEGO pałacu” – mówi autor reportażu.

Jak sprecyzowano, w ocenie robotników budynek zostanie oddany za jakieś pięć-sześć lat. Dziennikarze zaapelowali do właścicieli posiadłości, żeby dali o sobie znać.

Co Kreml sądzi o reportażu?

Rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow powiedział, że Kreml nie zapoznał się na razie z reportażem z „pałacu” w Gelendżyku z powodu braku czasu. Pieskow podkreślił również, że Władimir Putin nie miał i nie ma żadnego związku z tym pałacem. Jak dodał, nie wie nic o ostatnich publikacjach na ten temat.

Rzecznik prasowy głowy państwa zaznaczył także, że prezydent nigdy nie odwiedził tego obiektu.

Wcześniej sam Putin oświadczył, że nie oglądał filmu o „pałacu” w Gelendżyku, ponieważ nie ma na to czasu, ale zapoznał się z fragmentami wideo, które przygotowali jego współpracownicy. Jak podkreślił, nic z mienia, pokazanego w „dochodzeniu’ nie należy ani do niego, ani jego rodziny.

Z kolei Pieskow mówił wcześniej, że właścicielem „pałacu” w Gelendżyku jest jeden lub kilku przedsiębiorców. Jak zaznaczył, nie ma do tego prawa i nie będzie podawać nazwisk właścicieli, ponieważ jest to niewłaściwe. Kreml oświadczył także, że od dawna wiedział o przygotowywaniu „pseudo demaskatorskich śledztw” i atakach informacyjnych na prezydenta, które są skierowane na destabilizację sytuacji w kraju.

Zobacz również:

Co z „pałacem Putina” nad Morzem Czarnym? Kreml wyjaśnia
Putin komentuje „śledztwo” Nawalnego ws. pałacu w Gelendżyku: Nuda. Mogliby wymyśleć coś innego
Kreml ujawnił, kto może być właścicielem pałacu w Gelendżyku
Tagi:
Kreml, Dmitrij Pieskow, Władimir Putin, pałac, Aleksiej Nawalny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz