20:39 14 Czerwiec 2021
Świat
Krótki link
5281
Subskrybuj nas na

W sobotę na Place de la République w Paryżu odbywa się nowa akcja protestacyjna przeciwko ustawie „O bezpieczeństwie globalnym”, donosi korespondent Sputnika.

Tym razem format wydarzenia jest inny niż tradycyjnie, nie zaplanowano marszu. Muzyka rozbrzmiewa w różnych częściach placu, przybyła grupa bębniarzy. Niedaleko od nich tańczą młodzi ludzie do muzyki dobiegającej z głośników. Ktoś z uczestników przyniósł plakat: „Free party is not a crime" („Wolna impreza to nie przestępstwo”).

Do przeprowadzenia akcji wezwała grupa inicjatywna, w skład której wchodzi kilka związków zawodowych dziennikarzy, zapowiadając udział przedstawicieli wielu organizacji i artystów.

W komunikacie grupy podkreślono, że od prawie trzech miesięcy we Francji odbywają się demonstracje przeciwko ustawie „O bezpieczeństwie globalnym”, wykorzystywaniu dronów przez policję podczas protestów oraz „zakazowi filmowania działań policji” podczas demonstracji.

Ze sceny występują przedstawiciele różnych organizacji.

Jeden z przemawiających powiedział, że krytykowana ustawa trafi do Senatu (wyższa izba parlamentu) w marcu, a z dokumentu – jak podkreślił – nadal nie wykreślono 24. artykułu, który zaostrza zasady rozpowszechniania nagrań z policjantami w trakcie ich pracy na manifestacjach.

Agresywni młodzi ludzie rzucają butelkami, petardami i granatami dymnymi w funkcjonariuszy policji na Placu Republiki w Paryżu, gdzie odbywa się wiec przeciwko ustawie „O bezpieczeństwie globalnym”, donosi korespondent Sputnika.

Od listopada w wielu miastach Francji, w tym w stolicy kraju, odbywały się liczne manifestacje przeciwko kilku artykułom ustawy „O globalnym bezpieczeństwie” przyjętej w pierwszym czytaniu przez Zgromadzenie Narodowe (izba niższa parlamentu). W szczególności art. 24 dokumentu przewiduje karę w postaci roku pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 45 tysięcy euro za rozpowszechnianie „wizerunku osoby lub innego elementu identyfikacyjnego” policjanta, żandarma pełniącego służbę „w oczywistym celu naruszenia ich integralności fizycznej lub psychicznej”.

​Sprzeciwiają się temu dziennikarskie związki zawodowe obawiają się, że wprowadzenie tej normy stanowi zagrożenie dla wolności słowa – dziennikarze i obywatele nie będą mogli swobodnie rejestrować pracy funkcjonariuszy organów ścigania podczas demonstracji.

Rząd wielokrotnie zapewniał, że ustawa nie zabrania dziennikarzom filmowania funkcjonariuszy organów ścigania.

Zobacz również:

Ruch Black Lives Matter nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla
MiG-31 przechwycił norweski samolot rozpoznawczy nad Morzem Barentsa
Błaszczak o sprawie karabinków Grot: Polska, sprawdzona broń. Jest drugie, a nawet trzecie dno tego
Tagi:
dziennikarz, protesty, Francja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz