17:02 26 Luty 2021
Świat
Krótki link
37632
Subskrybuj nas na

„Demokratyczna Rosja, szacunek do człowieka, wolność, życie bez strachu i bez represji nie są kompatybilne z polityką Nawalnego. To całkowicie różne kierunki” – twierdzi Grigorij Jawliński, były partyjny kolega Aleksieja Nawalnego.

Kirill Ščeblykin w artykule o Aleksieju Nawalnym, który pojawił się na czeskim portalu DeníkN, napisał, że aktualnie nie ma innej postaci na rosyjskiej scenie politycznej, która byłaby w stanie się „zmierzyć” z Władimirem Putinem.

„Przykład Aleksieja Nawalnego pokazuje, że walka z Kremlem nie oznacza automatycznie walki o zachodnie wartości. Ale nawet ta część rosyjskiej opozycji, która się z nim nie zgadza, jest zmuszona pogodzić się z tym, że nikt inny w Rosji nie jest w stanie tak przeciwstawić się Putinowi” – pisze czeski dziennikarz i przypomina przeszłość Nawalnego, zwracając szczególna uwagę na jego pierwsze kroki w rosyjskiej polityce.

Od nacjonalizmu do walki z korupcją

Dodaje, że były partyjny przewodniczący Nawalnego Grigorij Jawliński jeszcze przed ogłoszeniem wyroku moskiewskiego sądu ws. zamiany kary Nawalnemu w zawieszeniu na realny wyrok skrytykował go w obszernym artykule.

Jawliński jest liderem partii „Jabłoko”, w której Nawalny zaczynał swoją polityczną karierę od 1999 roku. Partia była uważana za główną liberalną formację lat 90. Niestety w 2003 roku nie weszła do parlamentu, i jak pisze Ščeblykin, po porażce Nawalny zaczął „bawić się nacjonalizmem i antymigracyjną retoryką”.

Czeski dziennikarz przypomina też, że w czasie, kiedy do Rosji ciągnęła siła robocza z Kaukazu i państw Azji Środkowej, Nawalny opowiadał się za legalizacją posiadania broni, nagrał nawet na ten temat wideo, w którym porównuje terrorystów z Północnego Kaukazu do robactwa i propaguje wizerunek muzułmańskich agresorów. W materiale występuje jako „dyplomowany nacjonalista” i prezentuje nieskuteczne jego zdaniem sposoby walki z karaluchami i muchami. Według niego na owada o sporych gabarytach nie pomoże ani klapek, ani łapka na muchy, trzeba sięgnąć po coś bardziej niezawodnego - broń palną. Jego wypowiedzi wzbogacają barwne wizualizacje owadów i zdjęcie terrorystów z Kaukazu. Wideo kończy się oddaniem strzału w kierunku osoby ubranej w burkę, która rzuca się na Nawalnego. - W tym przypadku polecam pistolet - mówi na zakończenie.

Ščeblykin zaznacza, że Nawalny opowiadał się też za „aneksją terytoriów Gruzji i Mołdawii” oraz za „integracją Białorusi i Ukrainy z Rosją” i dodaje, że opozycjonista brał również udział w nacjonalistycznych marszach.

Właśnie z tego powodu w 2007 roku skończyła się przygoda Nawalnego z partią „Jabłoko”. Formacja wykluczyła go za poglądy nacjonalistyczne. Jawliński twierdzi, że Nawalny jako wódź jest skupiony wyłącznie na sobie i niszczy jakiekolwiek sugestie na temat koalicji. Dlatego, czy należy go popierać jako polityka, czy nie - każdy decyduje sam.

Ni samego Nawalnego, ni jego otoczenie nie obchodzą złamane życiorysy obywateli, którzy za ich namową wyszli na nielegalne akcje i trafili za kratki (wystarczy przypomnieć obietnice o wypłacie odszkodowań za zatrzymania za pośrednictwem ETPC). Świadomie popierają niezgodne z prawem wykorzystanie osób niepełnoletnich w politycznych celach - uważa polityk.

Jak wskazuje Ščeblykin, temat migracji stopniowo przygasał, dlatego Nawalny obrał inny kierunek. W atmosferze wprowadzenia sankcji wobec Rosji za przyłączenie Krymu pojawiły się tematy związane m.in. ze spadkiem wartości rubla, zubożeniem społeczeństwa i coraz gorszą sytuacja rosyjskiej gospodarki. Momentem przełomowym, na którym Nawalny w zasadzie zbudował swoją polityczną karierę, była zmiana trajektorii z kwestii nacjonalistycznych na rozpoczęcie „walki z korupcją”. Na co zwrócił uwagę w swoim artykule również Jawliński:

Rewelacje Nawalnego zostały odebrane pozytywnie, ponieważ prawie wszyscy w Rosji są przekonani o istnieniu gigantycznej korupcji, a spowolnienie gospodarcze i zubożenie ludności (…) pozwoliły z sukcesem grać na zwiększaniu różnicy w poziomie dobrobytu - napisał przewodniczący partii „Jabłoko”.

Kolejnym punktem w biografii Nawalnego był udział w wyborach w 2013 na mera Moskwy i jak pisze czeski dziennikarz „nieco łagodniejsza retoryka” w kontekście spraw migracyjnych. Tym razem twierdził, że rosyjskie władze w nieludzki sposób traktują migrantów. Zaproponował nawet program ich integracji i zapowiadał walkę z nielegalną migracją. Jednocześnie opowiadał się za zlikwidowaniem systemu bezwizowego dla migrantów z Azji Środkowej.

Ščeblykin zwrócił też uwagę na wywiad Nawalnego dla niemieckiego „Spiegel”, w którym wybrał „sprawdzony” sposób na zbudowanie koalicji przeciwko Kremlowi i mimo że już tak często nie wracał do kwestii migracyjnych, to „przemycił” nieco dawnej retoryki ws. migrantów z Azji. 

„Moim jedynym celem jest to, żeby Rosja weszła na ścieżkę europejskiego rozwoju. Nie widzę żadnej sprzeczności między popularyzacją związków zawodowych a domaganiem się wiz dla migrantów z Azji Środkowej” – powiedział Nawalny w wywiadzie.

Czeski dziennikarz stwierdził, że Nawalny nie jest politycznym filozofem, a praktykiem i w jego wypowiedziach i działaniu jest wiele sprzeczności i paradoksów, które łączą elementy ksenofobiczne z prozachodnim kursem i wyłącznie czarno-białym spojrzeniem na rosyjską politykę.

Nawalny skazany na kolonię karną

Poszukiwany listem gończym Aleksiej Nawalny w niedzielę 17 stycznia wrócił do Rosji z Niemiec, gdzie przechodził leczenie po incydencie z rzekomym otruciem. Został zatrzymany na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo. Sąd w podmoskiewskich Chimkach podczas posiedzenia wyjazdowego w oddziale policji zadecydował o aresztowaniu go na okres 30 dni za wielokrotne naruszenie zasad zwolnienia warunkowego. 

Podstawą aresztowania opozycjonisty i blogera było uchylanie się od wyroku w sprawie „Yves Rocher”. Tego samego dnia Nawalny został umieszczony w moskiewskim areszcie tymczasowym „Matrosskaja tiszina”.

We wtorek 2 lutego Sąd Simonowski w Moskwie uchylił mu wyrok w zawieszeniu w sprawie „Yves Rocher” i zamienił na wyrok rzeczywisty - 3,5 roku kolonii karnej. Sędzia dodała, że 10 miesięcy aresztu domowego zostanie mu zaliczone na poczet kary. Nawalny trafi do kolonii na 2 lata i 8 miesięcy.

Nawalnemu trzykrotnie udało się uniknąć zamiany wyroku w zawieszeniu na karę rzeczywistego pozbawienia wolności. W 2015 i 2016 roku Sąd Lubliński w Moskwie wydał decyzje odmowne w tej sprawie, a w 2017 roku Sąd Simonowski w Moskwie również tylko przedłużył mu wyrok w zawieszeniu, nie podnosząc kwestii wysłania go do kolonii karnej. 

Zobacz również:

UE wzywa Rosję do uwolnienia Nawalnego i Dmitriewa
Obrona Nawalnego liczy, że jego zwolennicy zrzucą się na grzywnę
„Ciekawiej jest być żoną polityka”: Julia Nawalna o swoich planach odnośnie działalności politycznej
Kreml o oświadczeniu ETPC ws. Nawalnego: Nie szukamy konfrontacji 
Czy Europa znów wstawi się za Nawalnym?
Tagi:
Kaukaz, Aleksiej Nawalny, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz