14:17 08 Marzec 2021
Świat
Krótki link
38355
Subskrybuj nas na

Stany Zjednoczone nie umieszczą niemieckich firm na liście sankcji związanych z budową gazociągu Nord Stream 2, donosi agencja Bloomberg, powołując się na poinformowane źródła.

Zaznaczono, że raport o Nord Stream 2 może zostać przedstawiony Kongresowi już w piątek. Nowa lista sankcji wymienia tylko niewielką liczbę organizacji związanych z Rosją.

Zdaniem agencji w ten sposób administracja prezydenta Joe Bidena stara się powstrzymać realizację projektu i jednocześnie nie wchodzić w konfrontację z bliskim europejskim sojusznikiem.

Jak podają źródła, administracja byłego amerykańskiego lidera Donalda Trumpa przygotowywała się do nałożenia sankcji na niemieckich uczestników projektu i nie zrobiła tego tylko z braku czasu. Wśród kandydatów na listę sankcyjną znalazł się dyrektor wykonawczy Nord Stream 2 AG Matthias Warnig.

Nord Stream 2 przewiduje budowę dwóch nitek gazociągu o łącznej przepustowości 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie z rosyjskiego wybrzeża przez Morze Bałtyckie do Niemiec.

Projektowi aktywnie sprzeciwiają się Stany Zjednoczone, które promują w UE swój skroplony gaz ziemny, a także Ukraina i wiele krajów europejskich. Stany w grudniu 2019 roku nałożyły sankcje na gazociąg, w wyniku których szwajcarska Allseas została zmuszona do wstrzymania prac.

Ich kontynuacja nastąpiła rok później - w grudniu 2020 roku układarka „Fortuna” ułożyła 2,6 km rur na wodach Niemiec. W rezultacie, według Nord Stream 2 AG (operatora projektu), pozostało niedokończonych około 148 kilometrów gazociągu z łącznej długości dwóch jego nitek 2460 kilometrów - pozostało 120 kilometrów na wodach duńskich i około 28 kilometrów na wodach niemieckich.

Zobacz również:

Szef Naftohazu: Zatrzymanie Nord Stream 2 to sprawa życia i śmierci
Tagi:
gospodarka, Rosja, USA, Niemcy, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, Nord Stream-2, sankcje
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz