Świat
Krótki link
2241
Subskrybuj nas na

Prokurator Jekaterina Frołowa nie odpowiedziała, czy złoży apelację od wyroku Aleksieja Nawalnego w sprawie o zniesławienie weterana Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.

Prokurator pozostawiła bez odpowiedzi pytanie dziennikarzy. Zauważyła, że ​​Nawalny został skazany na podstawie łagodnej interpretacji artykułu, teraz kara za to przewinienie została zaostrzona i mogłoby mu grozić dodatkowe pozbawienie wolności.

Wcześniej obrońca Nawalnego Olga Michajłowa powiedziała, że ​​prawnicy nie zgadzają się z wyrokiem w sprawie o zniesławienie i zamierzają się od niego odwołać.

Zgodnie z postanowieniem sądu w sobotę Nawalny ma zapłacić karę 850 tysięcy rubli (ok. 42,5 tys. zł) za zniesławienie weterana Wielkiej Wojny Ojczyźnianej Ignata Artemienki. Ponadto został skazany na 3,5 roku więzienia w sprawie Yves Rocher. Nowy wyrok nie wpłynie na okres pozbawienia wolności Nawalnego, ponieważ artykuł „Zniesławienie” w brzmieniu mającym ważność w chwili popełnienia przestępstwa nie oznaczał kary pozbawienia wolności.

Nawalny będzie musiał odbyć karę pozbawienia wolności przez około 2,5 roku - odsiedział już rok z zasądzonych 3,5. Dodatkowo sąd przesłał do Komitetu Śledczego materiały z wypowiedziami Nawalnego w trakcie rozprawy w celu sprawdzenia, czy zawierają znamiona innego przestępstwa.

W trakcie przesłuchań Nawalny wielokrotnie atakował uczestników postępowania - mówił, że weteran jest „jak kukła”, nazywał jego wnuka „kupczącym swoim dziadkiem”, zwracał się do prokurator słowami „moja droga” i zagroził usunięciem sędziego z sali sądowej.

 

Zobacz również:

Obiad po sprawdzeniu odcisków palców: czym karmią rosyjskich żołnierzy?
Moskiewski sąd skazał Aleksieja Nawalnego na grzywnę
Rosyjscy śledczy sprawdzą, czy Nawalny nie popełnił kolejnego przestępstwa
Tagi:
polityka, kara, prokuratura, Moskwa, sąd, Aleksiej Nawalny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz