22:49 13 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
37748
Subskrybuj nas na

Białoruś nalega na przestrzeganie przez Polskę zobowiązań dotyczących niedopuszczenia do gloryfikacji nazizmu, weźmie pod uwagę w stosunkach z Warszawą jej podejście do „absolutnie niedopuszczalnej praktyki wysławiania zbrodniarzy wojennych” - poinformowało w sobotę ministerstwo spraw zagranicznych republiki.

W ten sposób ministerstwo skomentowało plany polskiej skrajnej prawicy zorganizowania pod koniec lutego kolejnego wydarzenia gloryfikującego tzw. „żołnierzy wyklętych” w graniczącej z Białorusią Hajnówce, ośrodku mniejszości białoruskiej. Ultraprawicowy „marsz pamięci” tradycyjnie odbywa się w lutym. W tym roku zaplanowano go na koniec miesiąca. Organizacja tego wydarzenia budzi w Mińsku zaniepokojenie, o czym wielokrotnie mówili białoruscy politycy.

„Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdecydowanie potępia zamiar zorganizowania akcji upamiętniającej tak zwanych„ żołnierzy wyklętych” w Hajnówce.

Stanowisko w tym dla nas świętym temacie było wielokrotnie wyrażane i pozostaje niezmienione: ultraprawicowe wydarzenia w miejscach zamieszkania etnicznych Białorusinów w Polsce to jawna cyniczna zniewaga pamięci ofiar band „żołnierzy wyklętych”, rażące pobłażanie gloryfikacji nazizmu...

Nasze pryncypialne stanowisko w tej sprawie zostanie przekazane kierownictwu Ambasady RP w Mińsku. Nalegamy, aby strona polska wywiązywała się ze swoich zobowiązań w zakresie niedopuszczenia do gloryfikacji nazizmu. W stosunkach z Warszawą uwzględnimy jej podejście do absolutnie niedopuszczalnej praktyki wysławiania zbrodniarzy wojennych” – podkreślono w oświadczeniu na stronie białoruskiego resortu polityki zagranicznej.

Białoruscy dyplomaci zwrócili uwagę, że „jeden z tzw. bohaterów, jak próbują ich przedstawić uczestnicy marszu w Hajnówce, a faktycznie zbrodniarz wojenny Romuald Rajs, pseudonim „Bury”, 75 lat temu dowodził krwawym napadem na wioski zamieszkane przez Białorusinów”. Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśliło, że na sumieniu Rajsa i jego wspólników są „setki zabitych i okaleczonych cywilów, winnych jedynie tego, że byli Białorusinami”. „Popełnione wówczas zbrodnie szokują okrucieństwem. Takie czyny nie mogą i nie będą wybaczone, a tym bardziej usprawiedliwione” – podano w oświadczeniu.

Jak poinformowało białoruskie MSZ, pracujący w Polsce białoruscy dyplomaci oddają hołd pamięci cywilom, zamordowanym i spalonym żywcem przez bandę Burego. W piątek i sobotę składają kwiaty pod pomnikami we wsi Zaleszany, zamieszkanej przez Białorusinów, a także w Hajnówce. W uroczystościach uczestniczą miejscowi.

Na tle wieloletniego pobłażliwego traktowania przez polskie władze ultraprawicowych marszy w Hajnówce szczególnie karykaturalnie wyglądają próby Polski ws. apelowania o przestrzeganie praw człowieka na Białorusi i lobbowanie sankcji wobec naszego kraju – ocenił resort.

Jednocześnie ministerstwo zapewniło, że Białoruś jest zainteresowana normalizacją stosunków z sąsiednią Polską. „Niestety dzisiaj nie z naszej inicjatywy (stosunki – red.) są dalekie od dobrosąsiedzkich. Ich poprawa będzie możliwa tylko wtedy, gdy Warszawa powstrzyma się od nacisków i mentorskich zabiegów, także w sferze historycznej” – podkreśliło MSZ Białorusi.

„Żołnierze wyklęci” - członkowie antyradzieckich i antykomunistycznych organizacji podziemnych w Polsce w ostatnich latach II wojny światowej, a także po jej zakończeniu. Jednym z „bohaterów”, na cześć którego odbywa się to wydarzenie, jest Romuald Rajs, pseudonim „Bury”. Jest on zbrodniarzem wojennym odpowiedzialnym m.in. za masowe mordy o podłożu etnicznym i religijnym.

Polski zbrodniarz wojenny Romuald Rajs
© Zdjęcie : Public domain
Polski zbrodniarz wojenny Romuald Rajs

Zamiast tradycyjnego marszu w Hajnówce będzie rajd

W związku z obowiązującymi obostrzeniami w tym roku ulicami Hajnówki nie przejdzie tradycyjny marsz upamiętniający żołnierzy wyklętych. Organizatorzy zdecydowali, że z powodu sytuacji epidemiologicznej w tym roku 28 lutego odbędzie się rajd samochodowy z centrum Hajnówki do Narewki. Jak pisze „Gazeta Wyborcza”, pomysł ten należy uznać za prowokacyjny, ponieważ uczestnicy przejadą przez wsie zamieszkałe przez prawosławnych Białorusinów, którzy pamiętają o ofiarach żołnierzy „Burego”.

- Biorąc pod uwagę obecnie panującą sytuację, bezpieczeństwo mieszkańców, a także nie chcąc brać udziału w medialnej i politycznej szopce, która towarzyszy nam już od kilku tygodni, tegoroczna forma wydarzenia będzie inna - napisano na stronie wydarzenia w Facebooku. Dodano, że przewidziano również składanie kwiatów przy miejscach pamięci.

Po raz pierwszy Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce odbył się 27 lutego 2016 roku.

Tak marsz wyglądał rok temu:

Zobacz również:

Powstańcy wyklęci
Żołnierze Niezłomni i żołnierze wyklęci
NBP + Żołnierze Wyklęci = Wielka Miłość?
„Żołnierze Wyklęci": Lewica do wora, wór do jeziora
Tagi:
nacjonalizm, Żołnierze Wyklęci, Hajnówka, Białoruś, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz