02:10 23 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
16335
Subskrybuj nas na

„Zbrodnicza pacyfikacja wsi Huta Pieniacka zapisała się w historii naszego narodu jako jedno z najbardziej wstrząsających wydarzeń rzezi wołyńskiej. Dzień 28 lutego 1944 roku był tutaj dniem zagłady” – napisał w liście z okazji 77. rocznicy zagłady Huty Pieniackiej prezydent Andrzej Duda.

Udział w tegorocznych obchodach wzięli m.in. Polacy ze Lwowa i Ziemi Lwowskiej, sekretarz stanu Kancelarii Prezydenta minister Adam Kwiatkowski, który odczytał list Andrzeja Dudy do uczestników uroczystości, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska i ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki.

Prezydent przypomniał w liście, że Huta Pieniacka to miejsce, gdzie ukraińscy żołnierze i nacjonaliści w służbie III Rzeszy dokonali na Polakach bestialskiego ataku, który trwał godzinami. 

(...) okrutną śmierć poniosło około tysiąca mieszkańców Huty Pieniackiej. Pogrom trwał całymi godzinami, masowo mordowani byli mężczyźni i kobiety, starcy i dzieci. Ocaleli tylko nieliczni, którym szczęśliwy traf pozwolił uciec lub skutecznie się ukryć. Wieś została doszczętnie spalona - napisał Andrzej Duda.

​Jednocześnie podziękował za pielęgnowanie pamięci o tragedii i oddawanie hołdu ofiarom zbrodni, która dotknęła mieszkańców Huty Pieniackiej. - To wyraz patriotycznej służby - podkreślił prezydent. Dodał, że łączy się z obecnymi w modlitwie i składa hołd „umęczonym rodakom, zamordowanym za to tylko, że byli Polakami”. Zapewnił też, że Polska nigdy nie zapomni o ofiarach ludobójstwa podczas rzezi wołyńskiej.

Z kolei posłanka Małgorzata Gosiewska podkreśliła, że walka o godne upamiętnienie pomordowanych Polaków to obowiązek Polski. - Wierzę, że przyjdzie czas, kiedy ta prawda zostanie poparta o badania historyczne, wsparta ekshumacjami, a finałem będą groby, poświęcona ziemia i krzyże - powiedziała podczas uroczystości.

Hołd zamordowanym w Hucie Pieniackiej oddano również w Warszawie w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Mszy świętej przewodniczył biskup Józef Guzdek, który podkreślił, że ofiarom ukraińskich nacjonalistów winni jesteśmy pamięć oraz walkę o historyczną prawdę, bo tylko dzięki prawdzie można zbudować porozumienie między narodami. Z kolei szef Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk dodał, że chodzi własnie o prawdę, modlitwę i pamięć, a nie o zemstę.

Mieszkańcy wsi Huta Pieniacka zostali zamordowani w 1944 roku przez ukraińskich pacyfikatorów z ochotniczej dywizji SS Galizien. Wówczas te ziemie należały do Polski, obecnie jest to rejon brodowski w obwodzie lwowskim na Ukrainie. Podczas operacji pacyfikacyjnej zginęło około tysiąca osób, większość z nich została żywcem spalona w kościele. Wioski nie odbudowano, na jej miejscu wzniesiono pomnik przedstawiający kamienny krzyż i dwie płyty ze spisem osób, które zginęły. Pomnik wielokrotnie był obiektem aktów wandalizmu, w 2017 roku doszło nawet do jego wysadzenia.

Według śledztwa polskiego IPN, 28 lutego 1944 roku pacyfikacji wsi dokonali ukraińscy żołnierze z 4. Pułku Policji SS powiązanego z 14 Dywizją SS „Galizien”, oddziały UPA, nacjonaliści ukraińscy oraz ukraińscy mieszkańcy okolicznych wiosek. - W wyniku przeprowadzonej przez napastników akcji pacyfikacyjnej, śmierć poniosło ponad 850 Polaków. Masakrę przeżyło około 160 osób - przekazał IPN.

Zobacz również:

W Hucie Pieniackiej uczczono pamięć zamordowanych Polaków (foto)
„Śmierć Lachom!" - Ukraińcy znów zniszczyli pomnik w Hucie Pieniackiej
Andrzej Duda o ludobójstwie w Hucie Pieniackiej: Potrzebujemy pamięci i prawdy
Ukraina chce policzyć, ilu Polaków zabito w Hucie Pieniackiej
Tagi:
Huta Pieniacka, Andrzej Duda, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz