17:42 10 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
0 03
Subskrybuj nas na

Służba prasowa prezydenta Armenii Armena Sarkisjana poinformowała, że nie podpisze on projektu rozporządzenia ws. dymisji szefa Sztabu Generalnego Onika Gaspariana, zgodnie z Konstytucją decyzja wejdzie w życie automatycznie.

Zgodnie z ustawą zasadniczą kraju prezydent może w przeciągu trzech dni odesłać ze swoimi uwagami dokument premierowi, który zwrócił się z wnioskiem o zdymysjonowanie przedstawiciela najwyższego dowództwa. Jeśli szef rządu nie przyjmie tych zastrzeżeń, prezydent powinien podpisać rozporządzenie czy zwrócić się do Sądu Konstytucyjnego, Jeśli prezydent tego nie zrobił, decyzja wchodzi w życie automatycznie.

Prezydent republiki postanowił nie podpisywać projektu rozporządzenia

- napisano w komunikacie na stronie internetowej głowy państwa.

Podkreślono jednocześnie, że Sarkisjan zaskarżył w Sądzie Konstytucyjnym nie sam projekt rozporządzenia, a punkty ustawy „O służbie wojskowej i statusie wojskowego”, regulujące kwestie kadrowe w Siłach Zbrojnych.

Do kolejnego kryzysu w Erywaniu doszło po nieostrożnej wypowiedzi Pasziniana o rosyjskich Iskanderach. Media poinformowały, że zastępca szefa Sztabu Generalnego Armenii wyśmiał premiera, za co został zdymisjonowany. Szefowi Sztabu Generalnego również zasugerowano, by poszedł w jego ślady. W czwartek rano armeńskie Siły Zbrojne wydały oświadczenie, w którym domagały się dymisji Nikola Pasziniana. Premier uznał to za próbę zamachu stanu i wezwał swoich zwolenników do wyjścia na ulice.

Tymczasem opozycja wzniosła barykady i rozłożyła miasteczko namiotowe pod parlamentem. Nie jest nastawiona na negocjacje z władzami i domaga się dymisji szefa rządu.

Zobacz również:

Prezydent Armenii: Nie dopuszczajmy do wstrząsów w kraju
Armenia: jak minęła noc opozycji w miasteczku namiotowym?
Tagi:
Armenia, prezydent
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz