04:19 11 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
9313
Subskrybuj nas na

Chiny nie zrezygnują z przeprowadzania analnych testów na koronawirusa, mimo związanego z nimi skandalu dyplomatycznego. Procedura ta ma obowiązywać niemal wszystkich przyjezdnych.

Jak informuje The Times, mimo kontrowersji i skarg ze strony kilku krajów, Chiny nie zrezygnują z testów analnych na obecność koronawirusa. Przeciwko takiemu testowaniu swoich obywateli protestowały już m.in. Japonia i Korea Południowa, na taką procedurę skarżyli się także amerykańscy dyplomaci. Japoński rząd sprzeciwiał się tego typu testom dla swoich obywateli, zaznaczając, że skarżą się oni na spowodowany przez nie „wielki ból psychiczny”. Tymczasem władze w Pekinie twierdzą, że testy analne dają najbardziej wiarygodne rezultaty, jeśli chodzi o obecność koronawirusa.

Do tej pory analne wymazy pobierano od niektórych przyjezdnych, lądujących w Pekinie i Szanghaju, jeśli w samolocie, którym przylecieli, wykryto określoną liczbę zakażeń. Teraz takie testy mają być robione niemal wszystkim przyjezdnym.

Zobacz również:

Ministerstwo Zdrowia: znów bardzo duża liczba zakażeń koronawirusem
Tagi:
koronawirus, Korea Południowa, Japonia, USA, Chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz