08:48 17 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
14942
Subskrybuj nas na

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka powiedział, że jego „pałac”, który próbuje znaleźć opozycja, to nieduży dom matki na wsi, a pozostały majątek należy do państwa, lider mówił o tym w czasie spotkania z pracownikami fabryki „Motovelo”, fragment wideo opublikował kanał Puł Pierwogo w Telegramie.

„Chcę, żebyście rozumieli: pracuję jako prezydent przez ćwierć wieku, gdyby były już jakieś miliardy czy pałace jak mówi opozycja, zlinczowaliby mnie już. Dlatego jeśli ktoś znajdzie pałac Łukaszenki, to od razu się wprowadzajcie. Mówię wam o tym publicznie. Ale oni chcą wzburzyć naród. A jak wzburzyć to trzeba znaleźć coś przeciwko władzy. A przede wszystkim trzeba pozbawić głowy, a głowa to prezydent, oto cała ich polityka...

Dlatego chcę wam powtórzyć, mówiąc, że mam „pałac”. Myślę, że to domek 7x8 (w małej miejscowości Aleksandria – red.), gdzie wychowywałem się z matką. Oto mój pałac... Cała reszta należy do państwa” – powiedział Łukaszenka.

Według niego oponenci władzy „posuwają się do tego, że próbują robić zdjęcia domów prywatnych ludzi, jakichś większych domostw i je wywiesić”. Jak zaznaczył białoruski lider, wszystko to jest robione po to, aby „zniszczyć kraj”.

Ukraina upadła, wszystkie postradzieckie republiki wokół się rozpadły, a ta Białoruś się jeszcze trzyma. Doskonale zdają sobie sprawę, przepraszam za moją nieskromność, że trzyma się głównie dzięki temu, że ten Łukaszenka przeszkadza. Dlatego trzeba go obalić

– powiedział.

Jak zaznaczył białoruski przywódca, rozumie plan opozycjonistów, którzy wyjechali z kraju: wzywają Zachód do sankcji, między innymi wobec przedsiębiorstw, które chcą eksportować swoją produkcję do EU. „No a jeśli nasi ludzie potrzebują sankcji, niech im podziękują. Ale oni muszą zbuntować ludzi do wiosny. To dla nich sprawa numer jeden” – powiedział Łukaszenka.

Po wyborach prezydenckich na Białorusi 9 sierpnia, które po raz szósty wygrał Łukaszenka, i który według CKW uzyskał 80,1% głosów, w kraju rozpoczęły się masowe protesty opozycji. Opozycja uważa, że wybory wygrała Swiatłana Cichanouska.

Podczas rozpędzania wieców przeciwko protestującym, którzy nie zgadzali się z wynikami głosowania, siły bezpieczeństwa używały również gazu łzawiącego, armatek wodnych, granatów ogłuszających i gumowych kul. Władze potwierdziły oficjalnie śmierć trzech demonstrantów.

Akcje stopniowo zmieniały swój charakter na lokalny i stawały się coraz mniej liczne. 11 lutego KGB Białorusi ogłosiło, że sytuacja w kraju się ustabilizowała, szczyt protestów minął, a same manifestacje praktycznie zanikły.

Na Białorusi wszczęto sprawy karne przeciwko licznym członkom opozycyjnej Rady Koordynacyjnej, utworzonej z inicjatywy Cichanouskiej, w tym w sprawie wezwań do przejęcia władzy, utworzenia ekstremistycznej formacji i spisku, mającego na celu przejęcie władzy państwowej na Białorusi w niekonstytucyjny sposób. Cichanouska, która po wyborach wyjechała na Litwę, jest oskarżona także o utworzenie ekstremistycznego ugrupowania i próbę przejęcia władzy. Została wpisana na międzypaństwową listę poszukiwanych na Białorusi i w Rosji.

Zobacz również:

Łukaszenka: Żadne z moich dzieci nie będzie prezydentem Białorusi 
Czy możliwe jest połączenie Rosji i Białorusi? Łukaszenka komentuje
Tagi:
pałac, Alaksandr Łukaszenka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz