02:19 23 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
157
Subskrybuj nas na

Kobiety, służące w Siłach Obronnych Izraela opowiedziały Sputnikowi o swojej służbie w czasie pandemii koronawirusa i o tym, jak żołnierze pomagali ludności cywilnej.

Porucznik Dana Corenko w ciągu roku pandemii koronawirusa pełniła różne stanowiska i brała udział w walce z wirusem w rożnych sferach: od badań epidemiologicznych do służby w jedynym w kraju wojskowym oddziale do walki z COVID-19 w szpitalu cywilnym Rambam w mieście Hajfa.

„W październiku po raz pierwszy Siły Obronne Izraela i wojska medyczne otworzyły oddział w szpitalu cywilnym w Hajfie. To oddział koronawirusowy, gdzie cały personel to wojskowi z różnym stażem, niektórzy z jednostek bojowych, niektórzy, tak jak ja, służą w wojskowych placówkach medycznych” – powiedziała Corenko.

Jak zaznaczyła, pracownicy tego oddziału przez rozpoczęciem pracy przeszli również szkolenie na innych oddziałach szpitala Rambam, żeby zrozumieć specyfikę pracy tego miejsca.

Wojskowy oddział funkcjonował kilka miesięcy i kiedy zaczęła spadać liczba chorych, przede wszystkim z ciężkim przebiegiem infekcji, został on zamknięty – powiedziała. Jednocześnie żołnierze są gotowi wrócić do pracy, jeśli pojawi się taka konieczność.

Izrael jest znany z tego, że jeśli w innych państwach ma miejsce trzęsienie ziemi czy inne katastrofy, wysyła zawsze na pomoc grupę medyków z armii. Ale to był pierwszy raz, kiedy izraelscy wojskowi medycy pomagają swoim obywatelom

– zaznaczyła.

Zmniejszyć obciążenie szpitali

Major Marina Melcer, która służy w armii od 16 lat i ma wykształcenie pielęgniarskie opowiedziała o jeszcze jednym „froncie” walki z koronawirusem.

Przez ostatni rok armia uczestniczy w walce z koronawirusem. Służba zaplecza od marca ubiegłego roku zajmuje się przygotowaniem hoteli (w celu odbycia kwarantanny przed wjazdem do kraju czy dla chorych na koronawirusa – red.). Głównym celem było to, żeby szpital nie musiał poświęcać uwagi na lekko chorych, żeby mieli miejsca dla ciężkich przypadków. Trzeba było przygotować miejsca zarówno dla osób samotnych, jak i dla rodzin

– podkreśliła Melcer.

Pluszowy miś w masce we francuskiej aptece
© REUTERS / PASCAL ROSSIGNOL
Oprócz tego, jak zaznaczyła, w lipcu został utworzony krajowy sztab do przerywania łańcuchów zakażeń, składający się z czterech pododdziałów – zajmują się one badaniami epidemiologicznymi, testami na koronawirusa i hotelami.

„Pracujemy z kasami chorych, sprawdzamy, gdzie znajdują się ich punkty pobierania próbek do badania i dopełniamy ich pracę, na przykład organizujemy jakiś dach nad głową, podjeżdża tam samochód i osoba przechodzi badanie lub znajdujemy jakieś zamknięte pomieszczenie, gdzie można przyjść i wykonać test. I tak działamy w całym kraju, żeby ludzie mieli maksymalną możliwość przetestowania się. Jeśli laboratoria kas chorych nie miały możliwości zbadania wszystkich pobranych próbek, robiliśmy to w naszych laboratoriach” – zaznaczyła Melcer.

„Jestem dumna, że mogłam wnieść swój nieduży wkład w tę walkę. Nie mieliśmy przykładów, gdzie patrzeć, wszystko to było nowe, nie było takich hoteli w innych państwach. Cały czas wszystko się zmieniało, pojawiały się nowe warunki, nowe problemy” – podsumowała major.

Zobacz również:

Szef Pfizera nie pojedzie do Izraela. Nie został zaszczepiony przeciw COVID-19
„Ryzykowali, aby ratować Żydów”. Polscy dyplomaci doczekają się uhonorowania przez Izrael?
Izrael wychodzi z kwarantanny
Tagi:
kobieta, kobiety, zdrowie, wirus, koronawirus, pandemia, Izrael, armia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz