10:35 14 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
6121
Subskrybuj nas na

Przeniknięcie sprawcy do bazy sił powietrznych Andrews w stanie Maryland, gdzie stacjonuje prezydencki samolot Air Force One, było wynikiem serii ludzkich błędów – poinformował Departament Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych.

Do incydentu doszło 4 lutego. Intruz nie tylko przeniknął do strzeżonej bazy, ale także wszedł na pokład samolotu Boeing C-40 Clipper, który jest użytkowany przez członków amerykańskiej administracji i wysokiej rangi wojskowych. Został zatrzymany dopiero po zakończeniu pięciogodzinnej „wycieczki”.

Generalny Inspektor Departamentu Sił Powietrznych w swoim raporcie wskazał trzy przyczyny, które doprowadziły do incydentu. Pierwszy błąd popełniła ochrona bazy, która przez przeoczenie wpuściła cywila do środka. Następnie, korzystając z awarii automatycznych bramek w punkcie kontrolnym, intruz bez przeszkód przedostał się do strefy parkowania samolotów. A personel, który tam był, nie zwracał na niego uwagi.

Z raportu wynika, że intruz nosił „jasnoróżową czapkę, która częściowo zakrywała jego uszy i miała na górze dwa zauważalne pompony, które przypominały uszy myszy”.

Zobacz również:

Samolot ze szczepionką Sputnik V wylądował na Słowacji – wideo
Samoloty NATO na niebie nad UE
Elżbieta II zmuszona do zaciśnięcia pasa: koniec z prywatnym samolotem
Tagi:
prezydent, baza wojskowa, samolot, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz