06:10 19 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
5132
Subskrybuj nas na

Z powodu rozporządzenia Bidena ws. zjednoczenia rodzin migrantów, rozdzielonych ze swoimi rodzinami w przygranicznych schroniskach znajdują się tysiące dzieci nielegalnych uchodźców bez rodziców. Brakuje środków na ich utrzymanie, część rodzin jest deportowana setki kilometrów od miejsca zatrzymania.

Urząd Imigracyjny Stanów Zjednoczonych zaczął deportować nielegalnych migrantów, którzy próbują przedostać się do kraju z Meksyku - setki kilometrów od miejsca zatrzymania – pisze Reuters, powołując się na źródła. 

Wcześniej władze meksykańskiego stanu Tamaulipas odmówiły przyjmowania u siebie odsyłanych z USA nielegalnych migrantów z dziećmi, wśród których jest wielu obywateli Haiti, Gwatemali, Ekwadoru, Kuby i innych państw Ameryki Łacińskiej.

Później pracownicy amerykańskiego Urzędu Imigracyjnego zaczęli masowo wywozić uchodźców, zatrzymanych w dolinie Rio Grande na most, łączący amerykańskie miasto El Paso (stan Teksas) i meksykańskie Ciudad Juarez. To około 1300 km od miejsca, gdzie patrole zatrzymują nielegalnych migrantów.

Źródła Reuters donoszą, że samolotami transportowane są dziesiątki rodzin, większość z małymi dziećmi czy wręcz niemowlakami. Agencja podaje, że według stanu na 18 marca w przygranicznych ośrodkach USA znajdowało się około 4,5 tys. dzieci nielegalnych migrantów bez rodziców. Przebywały w tych miejscach ponad 10 dni, co przekracza ustanowiony przez prawo trzydniowy dopuszczalny okres.

Jak oświadczyła kierownik punktu kontroli granicznej w El Paso Gloria Chavez, priorytetowym celem USA pozostaje odsyłanie rodzin nielegalnych migrantów z powrotem do Meksyku. Kraj wprowadził jednak dobowe limity przyjmowania deportowanych osób, dlatego wiele rodzin jest odsyłanych do ośrodków migracyjnych.

Według danych The New York Times liczba migrantów, przyjeżdżających do niedużych miast Teksasu i Arizony na granicy z Meksykiem w ciągu miesiąca wzrosła kilkukrotnie. Na przykład do miasta Del Rio (stan Teksas), gdzie mieszka 36 tys. osób, w lutym przybyło mniej niż 500 migrantów, a w marcu było ich już ponad 1,3 tys.

Sytuacja na granicy Meksyku i USA
© REUTERS / ADREES LATIF
Sytuacja na granicy Meksyku i USA
Lokalna administracja nie radzi sobie z takim napływem ludzi (są problemy z lekarstwami, miejscami w schroniskach) i zwróciły się już do władz federalnych o pomoc. W tym tygodniu Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego USA przeznaczyła organizacjom non profit, które pomagają przyjmować migrantów, 110 mln dolarów, jednak te środki również są niewystarczające.

Według gubernatora Teksasu Grega Abbotta władze federalne nie były gotowe na taką liczbę dzieci, które przekraczają granicę bez rodziców i opiekunów. Jak zaznaczył, niepełnoletni stanowią zagrożenie z punktu widzenia rozprzestrzeniania Covid-19.

Zgodnie z informacją agencji Reuters, praktyka kierowania cudzoziemców do innej części USA w celu deportacji świadczy o zaostrzeniu polityki migracyjnej administracji prezydenta Joe Bidena. Po dojściu do władzy w styczniu odwołał on kilka zakazów migracyjnych, co doprowadziło do znacznego wzrostu napływu migrantów z państw Ameryki Łacińskiej.

Oprócz tego na Bidena wywierany jest nacisk zarówno ze strony Republikanów, jak i ze strony Demokratów, niezadowolonych z kryzysu na granicy z Meksykiem. Członkowie Partii Republikańskiej twierdzą, że prezydent swoimi decyzjami dał jednoznaczny sygnał nielegalnym migrantom, co doprowadziło do znacznego wzrostu ich liczby.

  • Sytuacja na granicy Meksyku i USA
    Sytuacja na granicy Meksyku i USA
    © REUTERS / ADREES LATIF
  • Sytuacja na granicy Meksyku i USA
    Sytuacja na granicy Meksyku i USA
    © REUTERS / ADREES LATIF
  • Sytuacja na granicy Meksyku i USA
    Sytuacja na granicy Meksyku i USA
    © AP Photo / Rebecca Blackwell
  • Sytuacja na granicy Meksyku i USA
    Sytuacja na granicy Meksyku i USA
    © REUTERS / ADREES LATIF
1 / 4
© REUTERS / ADREES LATIF
Sytuacja na granicy Meksyku i USA

W związku z kryzysem prezydent Biden w wywiadzie, który został wyemitowany w środę w stacji ABC, zaapelował do migrantów: - Nie przyjeżdżajcie. Jesteśmy w trakcie organizowania się, nie opuszczajcie swoich miejscowości, miast i społeczności. Przywódca USA zapewnił, że władze „odsyłają ludzi” z granicy.

W ramach polityki „zerowej tolerancji” były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zakazał rozdzielonym rodzinom nielegalnych migrantów łączyć się na terytorium USA. W lutym 2021 roku Biden odwołał to rozporządzenie. Oprócz tego nowy prezydent zezwolił na wjazd do kraju kategoriom cudzoziemców, których Trump uważał za zagrożenie dla amerykańskiego rynku pracy. Biden obiecał także uprościć procedurę uzyskania amerykańskiego obywatelstwa.

Decyzje te wywołały pojawienie się wielotysięcznych „karawan” migrantów z Hondurasu, Gwatemali czy Ekwadoru. Podczas ich „marszu” przez kraje Ameryki Łacińskiej dochodziło do starć z wojskowymi i policją, w rezultacie których były ofiary śmiertelne.

Zobacz również:

Nowa karawana migrantów wyruszyła przez Meksyk do USA
Aktora nominowanego do Oscara uznano za migranta i nie wpuszczono do USA
Karawana migrantów na granicy Meksyku i USA
Washington Post: Trump ostrzegł migrantów, że nie ma dla nich miejsca w USA
„Karawana migrantów" zbliża się do USA
Meksyk obiecał pomoc humanitarną migrantom zmierzającym do USA
Tagi:
migranci, Meksyk, Joe Biden, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz