02:26 23 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
2191
Subskrybuj nas na

Główna Dyrekcja ds. Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (GUBOPiK) zapobiegła zamachom terrorystycznym w stolicy Białorusi i w jednostce wojskowej w Pieczach.

Funkcjonariusze MSW odnaleźli osobę przygotowującą akt terrorystyczny i przekazali ją KGB – powiedział prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka w Pałacu Niepodległości podczas spotkania z sekretarzem stanu Państwa Związkowego Dmitrijem Mieziencewem.

Jak wyjaśnił, opozycja obchodziła wczoraj w kraju Dzień Wolności. Władze miały powściągliwy stosunek do obchodzenia przez opozycję tego dnia w poprzednich latach. Jednocześnie zapewnił rozmówcę, że władze monitorują wszystkie informacje, w tym pojawiające się w internecie.

Alaksandr Łukaszenka powiedział, że analizuje sytuację i uważa, że wśród protestujących jest wielu zagubionych ludzi. Widzą, że Białorusini, którzy wyjechali do Wilna, Warszawy i Kijowa, otrzymują finansowanie.

– Co prawda, nikt nie dał 53 milionów, jak obiecywano. Coś dają, ale nie wystarcza im. A stamtąd, widzicie, wszyscy żądają, aby nasi wychodzili na ulice protestować i podkopywali reżim Łukaszenki. Ktoś spróbował tam, szybko przywrócili porządek – powiedział.

Dodał, że przedstawiciele opozycji dzień wcześniej ostrzegali Białorusinów, że władze przygotowują się do prowokacji i chcą coś wysadzić.

Jednocześnie wyjaśnił, że w koszu na śmieci podłożono materiały wybuchowe, które w przypadku wybuchu doprowadziłyby do ogromnych zniszczeń.

I oni (pracownicy MSW – red.) znaleźli go wcześniej, śledzili. Podłożył materiały wybuchowe – potem przyjechali saperzy i rozbroili je. I dalej go śledzili. Pojechał do jednej z jednostek wojskowych, został tam aresztowany i przekazany Komitetowi Bezpieczeństwa Państwa – podkreślił Łukaszenka.

W rezultacie o wszystko obwiniono białoruskie władze – powiedział obecny na spotkaniu minister spraw zagranicznych Uładzimir Makiej.

Białoruski prezydent powiedział z kolei, że zatrzymany twierdzi, iż chce w ten sposób ukarać siły bezpieczeństwa, jakby stały przy urnie wyborczej. Obecnie władze rejestrują wszystkie sytuacje, gdy przeciwnicy władz przekraczają czerwoną linię. Następnie pochwalił FSB Rosji za zapobieganie aktom terrorystycznym i zatrzymywanie osób zaangażowanych w ich przygotowanie.

– Dlatego widzicie, zaczęli naciskać ze wszystkich stron. Po tych dzikich wypowiedziach prezydenta USA mamy nadzieję, że pozwolą spokojnie żyć – podsumował Alaksandr Łukaszenka.

Zobacz również:

UE domaga się uwolnienia Nawalnego
Jak czuje się Putin po zaszczepieniu na koronawirusa?
Macierewicz: Są dowody na zdradę dyplomatyczną Tuska
Tagi:
atak terrorystyczny, opozycja, Alaksandr Łukaszenka, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz