20:00 18 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
9512
Subskrybuj nas na

Kilka osób zostało zatrzymanych w Mińsku za udział w nielegalnych protestach w sobotę – powiedziała w rozmowie ze Sputnikiem rzeczniczka stołecznej policji Natalia Ganusewicz.

Wcześniej szef wydziału Komitetu Śledczego m. Mińska Siergiej Pasko poinformował, że wszczęto postępowanie karne w związku z wezwaniami na kanałach w Telegramie, w tym uznanych w kraju za ekstremistyczne, do udziału w protestach 27 marca w stolicy Białorusi. Jak podkreślił, obywatele biorący udział w niedozwolonych wydarzeniach publicznych będą pociągnięci do odpowiedzialności karnej.

Do tej pory zatrzymano kilka osób za udział w nielegalnych akcjach. Wszystkie nielegalne działania zostaną przerwane

– powiedziała rozmówczyni Sputnika.

Jak podkreśliła, za udział w nielegalnych wydarzeniach publicznych „przewidziano określoną odpowiedzialność”.

Po wyborach prezydenckich na Białorusi 9 sierpnia, w których po raz szósty wygrał Alaksandr Łukaszenka, zdobywając – według CKW – 80,1% głosów, w kraju rozpoczęły się masowe protesty opozycji, które były tłumione przy pomocy specjalnego sprzętu i środków. Władze oficjalnie potwierdziły śmierć trzech demonstrantów. Akcje stopniowo przekształcały się w lokalne i niezbyt liczne wystąpienia. 11 lutego KGB na Białorusi ogłosiło, że sytuacja w kraju ustabilizowała się, szczyt protestów minął i w zasadzie przestały się odbywać.

Opozycja spodziewa się wznowienia akcji ulicznych na wiosnę, w czwartek zaplanowała protesty z okazji Dnia Wolności, tradycyjnie przez nią obchodzonego. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Białorusi poinformowało, że „do masowych protestów ogłaszanych przez destrukcyjne kanały Telegramu nie doszło, w kraju odnotowano pojedyncze przypadki łamania przepisów dotyczących imprez masowych”. Według ministerstwa obserwowano głównie pojedyncze pikiety z symbolami protestu.

W czwartek wieczorem resort poinformował o zatrzymaniu w kraju ponad 200 osób za naruszenie przepisów dotyczących imprez masowych.

Opozycja ogłosiła zamiar zorganizowania protestów w sobotę. Siły bezpieczeństwa i specjalny sprzęt zostały wciągnięte w niektóre rejony białoruskiej stolicy, gdzie przypuszczalnie będą gromadzić się ludzie.

Zobacz również:

Godzina policyjna na Wielkanoc? Niedzielski: Niewykluczone
„Rosja militarnym wrogiem”: Ukrainę czeka wojna partyzancka?
„Sytuacja jest trudna”: premier o epidemii COVID-19 w Polsce. Wirusolog bije na alarm
Tagi:
Alaksandr Łukaszenka, policja, opozycja, protesty, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz