20:21 12 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
7122
Subskrybuj nas na

Były attaché wojskowy USA w Atenach, Robert Palm - w dyskusji na Twitterze na temat tego, które fregaty powinna kupić grecka flota - nazwał Grecję „żebrakiem”. Po fali oburzenia i licznych wezwaniach do rezygnacji z zakupu amerykańskich okrętów usunął tweet i przeprosił.

Premier Grecji Kyriakos Mitsotakis ogłosił we wrześniu 2020 roku, że Grecja, oprócz 18 myśliwców Rafale, zamierza nabyć cztery najnowsze fregaty wielozadaniowe i zmodernizować posiadane cztery fregaty MEKO. Wartość transakcji szacuje się na kilka miliardów euro. Wśród głównych pretendentów wymienia się francuskie i amerykańskie fregaty, a opinia publiczna i media dyskutują, które jednostki wybrać.

Jeden z użytkowników zamieścił na Twitterze zdjęcia różnych fregat i podpisał „Co chciałem” i „Co mi dadzą”.

Żebracy nie mogą wybierać (beggars can't be choosers)

– odpowiedział przysłowiem były attaché wojskowy USA w Atenach Robert Palm.

Jego tweet spotkał się z ostrą reakcją Greków, którzy podkreślali, że nazwanie państwa takiego jak Grecja „żebrakiem”, zwłaszcza podczas obchodów 200. rocznicy wojny narodowowyzwoleńczej, jest „pozbawione szacunku”.

Palm był przez kilka lat attaché wojskowym w Grecji w stopniu kapitana I rangi. Latem 2018 roku - w związku z wyjazdem amerykańskiego wojskowego z Aten - grecki minister obrony Panos Kammenos nagrodził go Gwiazdę Honorową za „działania, które jeszcze bardziej zacieśniły stosunki między oboma krajami”.

Zobacz również:

Premier Armenii poda się do dymisji
Blisko 4 mln Polaków zaszczepionych. Ponad milion szczepionek trafi do Polski w przyszłym tygodniu
„Zostaniemy z pustymi rękami”. Niemcy obawiają się pojawienia się nowej mutacji koronawirusa
Tagi:
sprzęt wojskowy, kryzys gospodarczy, oskarżenia, przeprosiny, marynarka wojenna, USA, Grecja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz