07:11 17 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
4250
Subskrybuj nas na

Podejrzany o nielegalny handel bronią mężczyzna zabarykadował się w domu pod Moskwą i otworzył ogień do policjantów. Specnaz przez kilka godzin szturmował dom w celu zatrzymania mężczyzny.

Mężczyzna, który zabarykadował się podczas strzelaniny w Mytiszczach, mógł zginąć podczas pożaru, poinformowały Sputnika źródła w organach ścigania.

„Wstępnie ukrył się na strychu domu. Wybuchł pożar tam, gdzie prawdopodobnie mógł zginąć”, powiedział rozmówca agencji.

Kilka samochodów specnazu i policji opuściło okrążony teren w Mytiszczach, gdzie przez kilka godzin trwała specjalna operacja aresztowania mężczyzny, który odkrył ogień do funkcjonariuszy.

Według informacji MSW strzelanina rozpoczęła się rano po tym, jak policja przybyła do prywatnego domu w wiosce Weszki pod Moskwą „w celu weryfikacji danych o udziale mieszkańca w nielegalnym handlu bronią”.
Jak poinformował komitet śledczy, podejrzany zabarykadował się w domu sam, w ciągu dnia były słyszane strzały. Funkcjonariusze OMSN i OMON przeprowadzili szturm, podczas którego jeden z funkcjonariuszy specnazu został ranny, poinformowało Sputnika źródło w organach ścigania.

Po pewnym czasie w budynku, w którym zabarykadował się mężczyzna, wybuchł pożar, który prawdopodobnie został wywołany przez samego podejrzanego. Po jego ugaszeniu w budynku znaleziono ciało mężczyzny.

Zobacz również:

Strzelanina na wschodzie USA. Nie żyją dwie osoby
Rosyjski specnaz zostanie uzbrojony w „latający czołg”
Tagi:
strzelanina, specnaz
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz