04:27 11 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
12314
Subskrybuj nas na

Prawdopodobieństwo wznowienia aktywnych działań wojennych w Donbasie jest dość wysokie - stwierdziła pełnomocniczka proklamowanej w trybie jednostronnym Donieckiej Republiki Ludowej w grupie kontaktowej ds. uregulowania konfliktu w regionie, minister spraw zagranicznych DRL Natalia Nikonorowa.

Wcześniej DRL poinformowała o wzroście liczby ostrzałów ze strony ukraińskich sił bezpieczeństwa. Szef republiki Denis Puszylin nie wykluczył możliwości ataku na Donbas na pełną skalę ze strony Kijowa, zaznaczając, że „Ukraina ma do tego wszystko przygotowane”.

Trudno przewidywać. Prawdopodobieństwo (wznowienia aktywnych działań wojennych - red.) jest dość duże. Sądząc po publicznych wypowiedziach i działaniach Ukrainy, prawdopodobieństwo to jest większe niż w ubiegłym roku - powiedziała Nikonorowa w wywiadzie dla Sputnika.

Władze Ukrainy w kwietniu 2014 roku rozpoczęły operację wojskową przeciwko proklamowanym w trybie jednostronnym ŁRL i DRL, które ogłosiły niepodległość po zamachu stanu na Ukrainie w lutym 2014 roku. Według najnowszych danych ONZ ofiarami konfliktu padło ok. 13 tysięcy osób.

Kwestia uregulowania sytuacji w Donbasie jest omawiana przede wszystkim podczas spotkań grupy kontaktowej, która od września 2014 roku przyjęła już trzy dokumenty regulujące kroki w celu deeskalacji konfliktu. Jednak nawet po porozumieniu o zawieszeniu broni między stronami konfliktu nadal dochodzi do wymiany ognia.

Wcześniej minister ds. tymczasowo okupowanych terytoriów Ukrainy Aleksiej Reznikow powiedział, że Kijów nie wyśle ​​do Mińska członków swojej delegacji w Trójstronnej Grupie Kontaktowej ds. Donbasu - powiedział wicepremier. Według niego, aby kontynuować proces negocjacji, trzeba „znaleźć inny kraj, inne miasto”.

„Poinformowaliśmy, że nie będziemy brać udziału w spotkaniach Trójstronnej Grupy Kontaktowej, jeśli kwarantanna nagle się dzisiaj skończy i zostaną zaproponowane konsultacje jak poprzednio w Mińsku. Wyjaśniliśmy, że ukraińska delegacja nie wyśle ​​swoich członków delegacji do Mińska. Aby zrealizować to w prawdziwym życiu, trzeba będzie znaleźć inny kraj, inne miasto” - powiedział Reznikow na antenie programu „Wolność słowa” na ICTV.

Jednocześnie tłumaczył tę decyzję nie protestami w Mińsku, ale tym, że „Białoruś jest dziś pod wpływem Federacji Rosyjskiej” i Ukraina „nie ma zaufania do tego terytorium”.

Zobacz również:

Konflikt w Donbasie: DRL informuje o zestrzeleniu ukraińskiego drona
Donbas: DRL oskarża Kijów o rozmieszczanie sprzętu wojskowego w osadach
Niekontrolowana wymiana ognia w Donbasie. Kreml przypomina o porozumieniach mińskich
Tagi:
DRL
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz