Świat
Krótki link
14154
Subskrybuj nas na

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski uważa, że ​​przypisywane Rosji „agresywne działania” w pobliżu granic wystawią na próbę stosunek Zachodu do Kijowa.

Państwa zachodnie wyraziły ostatnio zaniepokojenie rzekomym nasileniem „agresywnych działań” Rosji na Ukrainie. Waszyngton powiedział o eskalacji „rosyjskiej agresji” i przerzucie rosyjskich wojsk na Krym i do wschodniej granicy Ukrainy. Rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow powiedział, że Rosja przemieszcza wojska na swoim terytorium i według własnego uznania. Według niego to nikomu nie zagraża i nie powinno nikogo martwić.

– Chcą podnieść temperaturę na tyle, by pokazać, że Zachód zawaha się w kwestii poparcia Ukrainy, że tak naprawdę nie uważają nas za partnera. To swego rodzaju test – powiedział Zełenski magazynowi Time.

Stany Zjednoczone wezwały Rosję do wyjaśnienia tych rzekomych ruchów i ogłosiły gotowość do porozumienia. Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow powiedział Sputnikowi, że na początku kwietnia udzielono wyjaśnień stronie amerykańskiej. Zaznaczył, że Rosja nie będzie prowadziła dialogu w proponowanym przez Stany Zjednoczone „tonie i perspektywie” Rosja nie będzie prowadziła dialogu, a Waszyngton będzie musiał zadowolić się otrzymanymi już informacjami. Później w rozmowie ze Sputnikiem zaprzeczył informacji strony amerykańskiej, że kontakty na temat Ukrainy odbywały się na szczeblu ministrów spraw zagranicznych i obrony Rosji i USA.

Moskwa wielokrotnie podkreślała, że ​​nie jest stroną wewnątrzukraińskiego konfliktu i jest zainteresowana przezwyciężeniem przez Kijów kryzysu polityczno-gospodarczego.

Zobacz również:

Donbas: cztery przypadki naruszenia zawieszenia broni w ciągu doby
Ukraina przygotowuje się do ofensywy w Donbasie? Kijów: To kompletny fejk i dezinformacja
„Nie możemy walczyć ze swoimi”: Ukraina wyklucza możliwość ofensywy w Donbasie
Tagi:
Wołodymyr Zełenski, Rosja, Ukraina, Donbas
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz