Świat
Krótki link
0 04
Subskrybuj nas na

Premier Armenii Nikol Paszinian oskarżył byłego szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych kraju Onika Gaspariana o kłamstwo, podreślając, że nie wzywał on czwartego dnia eskalacji konfliktu w Karabachu do jak najszybszego zakończenia działań bojowych.

17 listopada 2020 roku Gasparian oświadczył, że czwartego dnia wojny na posiedzeniu rady bezpieczeństwa przedstawił ocenę sił zbrojnych, strat i całej sytuacji podkreślając, że w ciągu dwóch-trzech dni należy podjąć konieczne działania w celu zakończenia wojny.

Oświadczenie Gaspariana z 17 listopada nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Zostało to odnotowane oficjalnie, między innymi na nagraniu... Przeciwnie, mówił on, że przeciwnik nie zrobił żadnego postępu, że armia i Siły Zbrojne wypełniają postawione przed nimi zadania i do końca je wypełnią

– powiedział Paszynian w czasie posiedzenia parlamentu.

Według premiera Gasparian nie mógł wydać takiego oświadczenia, ponieważ jeszcze 21 sierpnia 2020 roku w raporcie na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa twierdził, że siły zbrojne na kierunku karabachskim mogą przy pomocy swoich sił i środków odeprzeć ofensywę przeciwnika i rozbić jego zgrupowania zgodnie z zasadą „ani kroku w tył”.

Jak dodał premier, nie oznacza to, że władze Armenii nie dążyły do jak najszybszego zakończenia działań bojowych.

Pod koniec września 2020 roku w Górskim Karabachu wznowiono działania wojenne, które stały się kontynuacją wieloletniego konfliktu i doprowadziły do wielu ofiar wśród cywili. Strony podjęły kilka prób zawarcia rozejmu, ale udane okazało się dopiero trójstronne porozumienie, zawarte w nocy z 9 na 10 listopada. Za pośrednictwem Moskwy Azerbejdżan i Armenia zgodziły się na całkowite wstrzymanie ognia i wymianę jeńcami oraz ciałami poległych. Erywań przekazał również Baku regiony Kelbadżar, Lachin i Ağdam. Poza tym na mocy porozumienia w regionie rozmieszczono rosyjskie siły pokojowe.

Zobacz również:

Przed budynkiem parlamentu Armenii trwa akcja protestacyjna – wideo
Skąd Armenia ma „Iskander-M”? Azerbejdżan oczekuje na oficjalną odpowiedź
Tagi:
kłamstwo, Armenia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz