Świat
Krótki link
Aresztowanie polskich działaczy na Białorusi (27)
3315
Subskrybuj nas na

Członkowie nieuznawanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi Andrzej Pisalnik i jego żona Iness Todryk-Pisalnik wrócili do swojego mieszkania w Grodnie. W rozmowie z PAP wyjaśnili, że w toczącym się postępowaniu mają status świadków.

Sprecyzowali, że w ich mieszkaniu nie dokonano rewizji, jedynie nie mieli dostępu do telefonów. O rewizji informował sam działacz w porannej rozmowie z Polskim Radiem. Małżonkowie zostali przewiezieni do Komitetu Śledczego w Mińsku, gdzie odbyło się przesłuchanie. Białoruski Związek Dziennikarzy potwierdził te informacje.

Wcześniej Ministerstwo Spraw Zagranicznych Polski potwierdziło, że na Białorusi zatrzymano kolejnych polskich działaczy nieuznawanego przez tamtejsze władze Związku Polaków. Chodzi o Andrzeja Pisalnika i Iness Todryk. Resort poinformował, że 13 kwietnia Andrzej Pisalnik został przesłuchany w prokuraturze w Grodnie, a 14 kwietnia w jego mieszkaniu zjawiła się milicja.

Małżonkowie zostali zatrzymani i są obecnie przewożeni do Mińska - przekazało PAP biuro rzecznika MSZ Polski.

Jednocześnie rzecznik zapewnił, że „polska służba dyplomatyczno-konsularna, a także najwyższe władze Rzeczypospolitej Polskiej, od samego początku podejmowali i podejmują wszelkie możliwe działania zmierzające do zabezpieczenia praw polskiej mniejszości narodowej na Białorusi, a zwłaszcza ich przedstawicieli, którzy stali się ofiarami szykan”.

Dodano, że polskie służby konsularne na Białorusi są gotowe do udzielenia pomocy i są w stałym kontakcie z rodzinami zatrzymanych, ale niestety ich prace utrudnia fakt, że osoby te posiadają białoruskie obywatelstwa. Mimo to, jak zaznaczono, działania białoruskich służb są cały czas monitorowane.

Oleg Gajdukiewicz, poseł Izby Przedstawicieli, wiceprzewodniczący komisji spraw zagranicznych, przewodniczący Partii Liberalno-Demokratycznej.
© Zdjęcie : Służba prasowa Partii Liberalno-Demokratycznej na Białorusi
Jak informowało wcześniej Polskie Radio, małżeństwo polskich dziennikarzy i działaczy nieuznawanego na Białorusi Związku Polaków zatrzymano w Grodnie. O zatrzymaniu poinformował też Białoruski Związek Dziennikarzy.

Wcześniej Prokuratura Generalna Białorusi przekazała, że prokurator Grodna wydał oficjalne ostrzeżenie dla działacza niezarejestrowanego na Białorusi Związku Polaków Andrzeja Pisalnika, dotyczące łamania przepisów o przeciwdziałaniu ekstremizmowi i mniejszościach narodowych. Prokuratura Generalna wyjaśniła, że na antenie polskich stacji radiowych na początku kwietnia tego roku Pisalnik wyraził szereg opinii, „których celem jest wzbudzenie wśród ludności wrogości narodowej i niezgody na gruncie językowym, tworzenie niechęci i nieufności wobec przedstawicieli władz państwowych Republiki Białorusi, rozpowszechnianie fałszywych informacji o ich działalności”.

Seria zatrzymań polskich aktywistów na Białorusi

Zatrzymania polskich działaczy przez białoruskie służby zaczęły się od aresztowania przewodniczącej nieuznawanej przez władze organizacji Związek Polaków na Białorusi Andżeliki Borys, którą skazano na 15 dni aresztu. Powodem zatrzymania Borys było zorganizowanie tradycyjnego dorocznego jarmarku Grodzieńskie Kaziuki. 25 marca w Grodnie został zatrzymany członek zarządu Związku Andrzej Poczobut. Zatrzymano także dyrektorkę polskiej szkoły w Wołkowysku Marie Tiszkowską, dyrektorkę polskiej szkoły w Lidzie Irenę Biernacka oraz Annę Paniszewę, dyrektorkę polskiej szkoły społecznej w Brześciu.

Polscy działacze usłyszeli zarzuty na podstawie artykułu o podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym i rehabilitacji nazizmu.

Związek Polaków, którym kieruje Andżelika Borys, nie jest uznawany przez białoruskie władze od 2005 roku, kiedy w organizacji zrzeszającej Polaków nastąpił rozłam. Kilka dni przed zatrzymaniem działaczka została wybrana na kolejną kadencję szefowej Związku.

Tematy:
Aresztowanie polskich działaczy na Białorusi (27)

Zobacz również:

Polacy na Białorusi nadal na celowniku służb: kolejne przeszukania i zatrzymania
Białoruś oskarża Polskę o naruszenie przestrzeni powietrznej. MON odpowiada
Białoruski parlamentarzysta do Polaków: Zajmijcie się swoimi problemami, po co się mieszacie?
Polskie samoloty naruszyły granicę Białorusi? Wiceszef MON: Łukaszenka daje się podpuścić Putinowi
Tagi:
Białoruś, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz